Czytasz: Wycinka w Dąbrowie podzieliła mieszkańców!

Wycinka w Dąbrowie podzieliła mieszkańców!

„Drzew się pozbywają, później maseczki każą kupować”. Jedni ich bronią, drudzy nie mają nic przeciwko...

Ekipa z piłami kilka dni temu pojawiła się przy ul. 1 Maja w Dąbrowie Górniczej, przy tutejszych garażach, niedaleko DK94. Skutek? Po piętnastu rosnących przy chodniku drzewach, zostały same wióry. I zrobiła się wrzawa.

Może komuś drewna do kominka brakowało?

- Czy ktoś zna powód wycięcia szpaleru drzew przy ul.1 Maja? Podobno korzenie dewastowały pobliski chodnik... hmm - zastanawia się internauta, który jako pierwszy podniósł temat wycinki na oficjalnym profilu mieszkańców Dąbrowy Górniczej. - To się nazywa tragedia! Chodnik podobno ma być modernizowany w październiku 2018, ale czy konieczna była wycinka? Te topole były najpiękniejsze z całego otoczenia. I ten zapach, jaki rozchodził się jak rozwijały się listki....

- Aż płakać się chce - przyznaje dąbrowianka pani Anna. - Drzew się pozbywają, później maseczki każą kupować, bo zanieczyszczenie duże - podkreśla pani Aneta.

Większość okolicznych mieszkańców mówi podobnie. - Może komuś drewna do kominka brakowało? - pytą w nerwach niektórzy. 

„Topole to chwasty”

Są jednak tacy, którzy mają odmienne zdanie. „To same topole, czyli podobno chwasty” - wskazuje jeden z internautów. Niektórzy podnoszą, że drzewa były już stare, a co za tym idzie mogły zagrażać bezpieczeństwu przechodniów. - Dzieci do szkoły tam chodzą - zaznacza jeden z biorących udział w dyskusji. - Mój tata chodził do szkoły przez las - odpowiada mu inny. Kto ma rację?

Wrzawa wrzawą, ale co będzie za 15 lat?

Agnieszka Raus z dąbrowskiego wydziału gospodarki komunalnej tłumaczy, że wycinka przy ul. 3 Maja była robiona między innymi na prośbę dąbrowian. - Były skargi od mieszkańców okolicznych terenów, mających tam garaże - przyznaje urzędniczka i dodaje, że rosnące wzdłuż chodnika drzewa były powyginane i pochylone.

Ekolodzy przestrzegają jednak przed nadmiernymi wycinkami. - Drzewa oczyszczają powietrze, chroniąc nas tym samym przed smogiem. Czasem wystające konary wystarczy po prostu przyciąć – radzą specjaliści. - Inaczej za 15 lat nie będziemy mieli czym oddychać - zaznaczają przeciwni dąbrowskiej wycince.

Czytaj więcej