Czytasz: Skoczyli z sosnowieckiej Żylety

Skoczyli z sosnowieckiej Żylety

Tego jeszcze nie było! W piątek niemal stumetrowy budynek Wydziału Nauko o Ziemi UŚ zapisał się w historii polskiego jumpingu.

Swój dwudziesty siódmy skok na linie w piątek „zaliczył” sosnowiczanin Bartek Siara, członek ekipy Dream Walkerów, słynnych skoczków z głogowskiego komina. - Mimo to emocje i tak mi towarzyszą - przyznawał Bartek. Na dole kibicowała mu żona Monika. - Ja bym się nie odważyła. Z perspektywy ziemi wygląda to straszliwie, a co dopiero z platformy do skoków – mówiła pani Monika.

Lina z daleka od fasady

Specjalną platformę do skoków zamontowano na wysokości ok. 84 metrów, na tarasie, który stanowi niższy dach sosnowieckiej Żylety. - Chodziło o to, by skok był bezpieczny. Lina została umocowana pod kątem, by żaden ze skoczków w trakcie lotu nie dosięgnął fasady budynku – tłumaczyli Dream Walkerzy. Szacowali, że skok z Żylety trwa około 3 sekund. - Ale emocje zostają ze skoczkami jeszcze na długo – podkreślali.

Dream Walk w Sosnowcu - skoki z Żylety:

Skok vip-owski. z ważną ideą

Poza profesjonalistami, a także gościem - Dominiką Tajner-Wiśniewską, w piątek skakali też amatorzy. Organizatorzy skoków przygotowali bowiem 10 skocznych VIP PASS’ów, każdy o wartości 500 zł. - Całkowity dochód z ich sprzedaży zostanie przeznaczony na cele charytatywne. Tym razem Dream Jump wspiera Kubę, który walczy o zdrowie swojej ukochanej żony – Patrycji – podkreślali skoczkowie. Jacek Szymik-Kozaczko, rzecznik Uniwersytetu Śląskiego zaznaczał z kolei, że to także ważny dzień dla uczelni. - Nasz budynek zapisał się w historii polskiego jumpingu – mówił z uśmiechem.

Czytaj więcej