Czytasz: Dotacja przepadła. Władze nie chcą, by odnowili żydowski cmentarz

Dotacja przepadła. Władze nie chcą, by odnowili żydowski cmentarz

24 tysiące złotych. Taką kwotę dostała Fundacja Brama Cukermana na remont zaniedbanego cmentarza żydowskiego w Będzinie. Dotacja przepadła, bo na prace nie zgadza się będzińskie Starostwo Powiatowe.

Będziński cmentarz żydowski na Górce Zamkowej jest otwarty, więc mieszkańcy chętnie tam spacerują. Niestety, rozpalają też ogniska, wyprowadzają psy i tym samym dewastują nekropolię z 1831 roku. Teren jest zaniedbany i zarośnięty, nagrobki poniszczone, pokruszone, bo padły ofiarą wandali i upływającego czasu. Krótko mówiąc, cmentarz żydowski, na którym jest około 800 nagrobków, niszczeje w oczach, choć wpisany jest do rejestru zabytków. Remontu nie było tam od lat.

Mieli ponad 30 tys. złotych na remont

Fundacja Brama Cukermana, która chroni zabytki kultury żydowskiej w Będzinie, postanowiła zająć się tematem cmentarza. Planując porządki i remont nekropolii, otrzymała zgodę Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, który nadzoruje cmentarz, a także Gminy Żydowskiej. Karolina i Piotr Jakoweńko z Bramy Cukermana dostali wsparcie finansowe w wysokości 24 tys. złotych od Narodowego Instytutu Dziedzictwa, działającego przy Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Fundacja miała przeznaczone 7 tys. złotych na ten cel. Warsztaty porządkowo-renowacyjne miały się odbyć w czerwcu, nie tylko w Będzinie, ale też na cmentarzu w Żarkach. Właścicielem będzińskiej działki jest Skarb Państwa, a dysponentem terenu – Starostwo Powiatowe. Do wkroczenia na teren cmentarza potrzebna była tylko zgoda Starostwa. Myszkowskie nie robiło żadnych problemów. Natomiast Starostwo z Będzina… nie zgodziło się na przeprowadzenie prac.

Dlaczego? Przyszło pismo z argumentem, że „zgoda została udzielona innemu podmiotowi”. I tutaj temperatura wzrasta.

Cmentarz za mały na dwie fundacje? 

Tym innym podmiotem ma być Adam Szydłowski i jego Fundacja Centrum Kultury Żydowskiej im. Rutki Laskier z Będzina. Poproszony o komentarz, kiedy ruszą prace na cmentarzu, Szydłowski odpowiedział, że w ostatnim czasie o zgodę nie prosił. Zgoda była potrzebna na majowe sprzątanie nekropolii. 

- Nie prosiliśmy o zgodę na prace remontowe, a jedynie na porządkowe. Zgodę dostaliśmy i sprzątanie cmentarza z gimnazjalistami odbyło się 24 maja – mówi Adam Szydłowski.

- Posprzątaliśmy śmieci, butelki, ale nic poza tym. Nie zajmujemy się remontami cmentarzy, bo przed nami tworzenie Muzeum Żydów Zagłębiowskich – dodaje. W opinii Szydłowskiego, cmentarz jest zaniedbany i wymaga pracy. Na kolejne porządki zaprosił 150 Żydów z Jerozolimy. 27 lipca posprzątają nekropolię, o ile Szydłowski dostanie na to zgodę. W poniedziałek jego pismo trafiło do Starostwa.

A więc fundacja Rutki Laskier robi porządki, podczas gdy Brama Cukermana miała dotację na remont i odnowę nagrobków, które są zniszczone. Dodatkowo Centrum Kultury Żydowskiej potrzebowało jednego dnia w maju i będzie prosić o jeden dzień w lipcu na swoje działania. Fundacja Jakoweńków miała pracować w czerwcu przez tydzień. Charakter prac obu fundacji jest różny i nikt sobie w drogę nie wchodzi. Za to cel ma być ten sam – utrzymanie pamięci i dziedzictwa żydowskiego. Odmowa Starostwa spowodowała cofnięcie dotacji, nie tylko dla Będzina, ale też dla Żarek. Nie ma zgody, nie ma pieniędzy i remontu. Dlaczego Starostwo zgadza się na prace jednej, podczas gdy nie pozwala działać drugiej Fundacji?

Posprzątaliby i odnowili macewy

Do prac przygotowani byli już wolontariusze z Izraela, którzy przez tydzień mieli działać w Będzinie i przez tydzień w Żarkach. To nie wszystko. Warsztaty miały być prowadzone przez jednego z najlepszych ekspertów w Polsce, jeśli chodzi o naprawę starych nagrobków – Szymona Modrzejewskiego ze stowarzyszenia Magurycz, który w takiej pracy posiada 20 lat doświadczenia. Podczas warsztatów wiele macew zostałoby oczyszczonych, podniesionych a prawdopodobnie sporo z nich udałoby się naprawić sklejając połamane fragmenty. Na cmentarzu jest w tej chwili 250 nagrobków całych i ok. 550 uszkodzonych bądź zniszczonych. Prace miały być wykonane za wiedzą konserwatora i pod czujnym okiem Żydowskiej Komisji Rabinicznej ds. cmentarzy. Wszystko po to, by remont przebiegał zgodnie z prawem i tradycją żydowską.

Adam Szydłowski podejrzewa, że brak zgody dla Bramy Cukermana może brać się z niedopełnienia formalności. - Ja bym najpierw zaczął od zgody od właściciela i dopiero wtedy ruszył po dofinansowanie. Może właśnie odwrócenie działań lub dobrze skonstruowany wniosek byłyby kluczem do sukcesu. Nie sądzę, by chodziło o niechęć Starostwa, tylko trzeba pamiętać, jak ważne są procedury i dokumentacje – tłumaczy Szydłowski.

Podobną odpowiedź wysłała mejlowo Katarzyna Kieras, rzeczniczka Starostwa Powiatowego. - Niezrozumiałym jest fakt złożenia przez jakikolwiek podmiot wniosku o dofinansowanie, które miałoby być wykorzystane na niezarządzanym przez ten podmiot gruncie. Fundacja Brama Cukermana nie występowała do Starosty Będzińskiego o zgodę przed złożeniem wniosku, co uczynić powinna. To niedopuszczalne by dysponent terenem jako ostatni dowiedział się o projekcie wymagającym działań na terenie przez niego zarządzanym.

Fundacja rutki laskier obejmie patronat nad cmentarzem

Karolina Jakoweńko przyznaje, że Starostwo wiedziało o planowanym remoncie już na początku tego roku. Wtedy dało wstępną zgodę na działanie. Teraz odmówiło. Zdaniem Jakoweńków, doprowadzenie do odrzucenia dotacji zewnętrznej, która pomogłaby odnowić fragment zabytkowego cmentarza, jest działaniem na szkodę Gminy i Powiatu Będzińskiego.

- Nie sposób zgodzić się ze słowami o działaniu na szkodę gminy, powiatu czy samego cmentarza, bowiem prace – bez ingerencji w macewy czy ziemię, będą wykonane przez inny podmiot, bez wykorzystania publicznych środków – mówi Kieras.

Tym „innym podmiotem” ma być Fundacja prowadzona przez Adama Szydłowskiego, która – jak się dowiadujemy z majla – ma objąć patronat nad cmentarzem. Czytamy: „Fundacja zobowiązała się m.in. do dbania o cmentarz i prowadzenia na nim prac porządkowych wspólnie z innymi podmiotami podsiadającymi zgodę od Gminy Wyznaniowej Żydowskiej, Komisji Rabinicznej ds. cmentarzy oraz Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Ponadto przedstawiciele Fundacji im. Rutki Laskier zapewnili podczas prowadzonych rozmów m.in. że: we współpracy z innymi podmiotami chcieliby uregulować sytuację prawną cmentarza oraz jego odgrodzenia i odsłonięcia zasypanych nagrobków. Ustalenie koordynatora działań pozwoli także zapobiec sytuacji składania wniosków o dofinansowanie bez uprzedniego powiadomienia zarządcy terenu".

O tym, Adam Szydłowski nie wspomina w rozmowie, ale dopisuje w mejlu: "Z wielką odpowiedzialnością podejmiemy się koordynowania wszystkich działań wokół cmentarza. I takie zapewnienie złożyliśmy Starostwu w imię dobrej współpracy".

Nie wiadomo, kiedy odbyły się takie rozmowy między Szydłowskim a Starostwem. Nie wiadomo, na jakiej zasadzie Fundacja Szydłowskiego ma zostać patronem cmentarza. Czy planowana przez Bramę Cukermana ingerencja w macewy po to, by je ratować przed zniszczeniem, jest czymś niedopuszczalnym? 

- Dotacja przepadła - to już fakt. Zamierzamy podważyć decyzję Starostwa, ale będzie to miało tylko wymiar "symboliczny" i być może ułatwi nam takie projekty w przyszłości – mówi Piotr Jakoweńko. I dodaje:

- Skoro cmentarz ma już patrona, będziemy skrupulatnie zwracać uwagę na jego działania i rozliczać go z tego, czy należycie dba o będzińską nekropolię.

 

Czytaj więcej