Czytasz: Dominik Kolorz spędził noc w izbie wytrzeźwień

Dominik Kolorz spędził noc w izbie wytrzeźwień

Szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności miał ponad 2 promile w wydychanym powietrzu i mimo interwencji policji w barze, w którym przebywał, nie chciał opuścić lokalu.

AKTUALIZACJA 12:15

Ryszard Drabek, zastępca przewodniczącego ZR sprawy komentować nie chce, bo jak mówi, nic o niej nie słyszał. - Trudno mi się do tego odnieść, bo szef jest na zaplanowanym wcześniej urlopie i będzie w przyszłym tygodniu. Jeżeli cokoliwek, o czym pani mówi miało miejsce to proszę się do niego zwrócić o komentarz. Ja nie znam sprawy, a nie wnikam w prywatny czas szefa – mówi Drabek.

Kontaktowaliśmy się także z pracownikami baru, w którym doszło do awantury. Pracowników, którzy wczoraj obsługiwali m.in. szefa Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności w pracy dziś nie ma i do poniedziałku kontakt z nimi jest niemożliwy. – Tych pracowników, którzy wczoraj byli dziś nie ma i wydaje mi się, że nie będzie ich do końca tygodnia – mówi jeden z barmanów.


 

Wcześniej pisaliśmy

W czwartek o godz. 23:30 rudzka policja otrzymała zgłoszenie z tutejszego baru „Druid”, że klienci nie chcą uregulować rachunku. Po przyjeździe służb na miejsce klienci rachunek zdecydowali się zapłacić i opuścić lokal.

Jak informuje Arkadiusz Ciozak, rzecznik prasowy rudzkiej policji wśród awanutrników był Dominik Kolorz, szefa śląsko-dąbrowskiej Solidarności. Działacz związkowy miał ponad 2 promile w wydychanym powietrzu i mimo interwencji policji nie chciał opuścić lokalu.


Policja zdecydowała się więc umieścić go w izbie wytrzeźwień.

O sprawie jako pierwsza poinformowała katowicka Wyborcza. 

 

Czytaj więcej