Czytasz: DK94: Zawracają tu na dziko
W kilka dni szeroki pas zieleni zamienił się w błotnisty tor do off-road’u. Kierowcy próbują uniknąć korków.

Wszystko przez zamknięty w miniony poniedziałek wiadukt nad DK94. Sosnowiecki magistrat - zarządca tego fragmentu krajówki - właśnie go remontuje. Efekt? Jadących ul. 3 Maja w kierunku Katowic prowadzi objazd. Zjechać muszą najpierw na trasę w stronę Olkusza i zawrócić na światłach pod Makro. I tu zaczyna się drogowy horror.

Nielegalny przejazd

W korku na lewoskręcie pod Makro – jak prowadzi objazd do Katowic – kierowcy stoją w długim korku. - I to praktycznie niezależnie od pory dnia. Cholery można dostać! – nie przebiera w słowach sosnowiczanin pan Mariusz, właściciel szarego hyundaia. Dodaje, że w minioną środę na zielone czekał tu prawie pół godziny.

Nie wszystkim starcza cierpliwości. Widać to na pasie zieleni, kilkadziesiąt metrów przed światłami w kierunku Olkusza. Kierowcy urządzili sobie tu nielegalny tor jazdy. Znikła trawa, pojawiło się błoto.

Będą barierki?

- Zawracanie na drodze krajowej po pasie zieleni? To absolutnie niedozwolone! Tacy kierowcy są niebezpieczni nie tylko dla siebie, ale też dla innych uczestników ruchu – mówi Sonia Kepper, rzeczniczka prasowa sosnowieckiej policji. Przypomina, że w miniony poniedziałek ruchem na skrzyżowaniu pod Makro kierowali mundurowi. - Był to patrol interwencyjny. Będzie wysyłany w momencie, gdy na trasie dojdzie po raz kolejny do dantejskich scen. Nie jesteśmy w stanie postawić tutaj radiowozu na cały dzień, ale sytuację będziemy obserwować – ostrzega rzeczniczka. Przypomina, że za nielegalne zawracanie kierowcom grozić może kilkusetzłotowy mandat. - Jeśli sytuacja się nie zmieni, na pasie zieleni pojawią się betonowe lub plastikowe barierki - mówi Kepper. 

Wiadukt będzie przejezdny szybciej

Pas zieleni, to nie jedyne „ułatwienie” na jakie wpadli kierowcy. Korki omijają też równoległą do DK94 ul. Zuzanny. - I znów robi się niebezpiecznie, bo traktują tę drogą jak trasę szybkiego ruchu – mówi Kepper. Czy jest na to rozwiązanie?

Sosnowiecki magistrat spotkał się w tej sprawie z wykonawcą remontu, spółką Berger Bau. I dla kierowców ma już dobre wieści. - Po kilku dniach okazało się, że budowlańcy wyprzedzają harmonogram – mówi Rafał Łysy, rzecznik prasowy sosnowieckiego urzędu miasta. Dodaje, że zamknięty wiadukt nad DK94 przejezdny może być już za dwa tygodnie. - Dzięki temu objazd w stronę Katowic nie będzie generował dodatkowego ruchu na skrzyżowaniu pod Makro – mówi rzecznik.

Z utrudnieniami kierowcy będą musieli liczyć się jednak do końca roku. Poza wiaduktem, wykonawca wymieni też nawierzchnię jezdni od granicy z Dąbrową Górniczą do sygnalizacji świetlnej w rejonie sosnowieckiego Auchan. Remont pochłonie 2 mln zł.

Czytaj więcej