News

Deputat węglowy: Większość klubów za nową ustawą

10 tys. rekompensaty za utracony deputat węglowy. Kto jest za?

Kluby poselskie PiS, Kukiz'15, Nowoczesnej i PSL poparły w czwartkowej debacie rządowy projektu ustawy o 10-tysięcznej rekompensacie za utracony deputat węglowy, z poprawkami Komisji ds. Energii i Skarbu Państwa. Platforma Obywatelska zamierza zgłosić poprawki do projektu.

Deputat węglowy: dla kogo rekompensata?

W czwartek Sejm rozpatrzył sprawozdanie komisji, która w środę omówiła rządowy projekt ustawy o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla, przewidujący wypłatę jeszcze w tym roku 10-tysięcznych jednorazowych rekompensat dla ponad 235 tys. emerytów i rencistów górniczych (także osób pobierających renty rodzinne po górnikach), które utraciły należne im deputaty węglowe. Będzie to kosztować budżet ponad 2,3 mld zł.

10 tys. zł rekompensaty za deputat węglowy?

Pierwsze czytanie projektu odbyło się w Sejmie we wtorek; w środę trafił on do komisji, która zarekomendowała cztery poprawki. Jedna z nich przewiduje wydłużenie z 10 do 21 dni czasu na składanie wniosków o rekompensatę. Inna poprawka doprecyzowuje grono osób uprawnionych do rekompensat. Ponieważ podczas czwartkowej debaty Platforma Obywatelska zapowiedziała swoje poprawki do projektu (odrzucone wcześniej w komisji), Sejm ponownie skierował projekt do Komisji ds. Energii i Skarbu Państwa.

Rekompensata za utracony deputat węglowy. PiS jest za

Projekt ustawy w pełni popiera klub Prawa i Sprawiedliwości. Występująca w jego imieniu posłanka Ewa Malik oceniła, że wypłata jednorazowych rekompensat za utracony deputat "wychodzi naprzeciw umotywowanej społecznie potrzebie zadośćuczynienia emerytom i rencistom górniczym", którym spółki węglowe przed kilkoma laty wypowiedziały prawo do deputatów, aby obniżyć koszty działalności. Ustawa o rekompensacie - jak mówiła posłanka - ma naprawić niesprawiedliwość i zadośćuczynić osobom dotkniętym nierównym traktowaniem.

Darmowy węgiel nie dla górników?

Platforma Obywatelska chce, aby jej wnioski, odrzucone we wtorek przez Komisję ds. Energii i Skarbu Państwa, były przedmiotem decyzji Sejmu. Chodzi przede wszystkim o rozszerzenie grupy osób uprawnionych do rekompensat o ok. 10 tys. byłych pracowników przedsiębiorstw robót górniczych, wydłużenie terminu składania wniosków o rekompensaty do 20 grudnia br., a także danie osobom uprawnionym możliwości wyboru, czy chcą otrzymać jednorazową rekompensatę, czy też wolą nadal co roku otrzymywać z ZUS ekwiwalent pieniężny za deputat.

Poseł PO Krzysztof Gadowski zarzucił autorom rządowego projektu, że proponując jednorazową rekompensatę dla 235 tys. osób rząd dzieli emerytów górniczych na tych, którzy w zamian za - jak mówił poseł - "10 tys. srebrników" - utracą prawo do ekwiwalentu za deputat, oraz na tych, z kopalń zlikwidowanych już wcześniej, którym nadal ekwiwalent będzie wypłacał ZUS.

PO-PiS-owa batalia o deputat węglowy

Zastrzeżeń do projektu, uzupełnionego o poprawki przyjęte przez komisję sejmową, nie ma Kukiz'15. Poseł tej partii Krzysztof Sitarski ocenił, że 10-tysięczna rekompensata to nie - jak mówił wcześniej poseł PO - "srebrniki", a słuszne odszkodowanie dla osób pozbawionych deputatu. Według Sitarskiego wydłużenie terminu składania wniosków do trzech tygodni oraz ich weryfikacji do siedmiu dni powinno sprawić, że przedsiębiorstwa górnicze poradzą sobie z obsługą całej operacji. Najwięcej, ok. 190 tys. wniosków - jak mówił poseł - przyjmie Spółka Restrukturyzacji Kopalń.

Deputat węglowy: Nowoczesna popiera projekt

Dla Nowoczesnej, która również popiera rządowy projekt, kluczowe jest - jak mówił poseł tej partii Marek Sowa - honorowanie praw nabytych emerytów i rencistów, a także ich równe traktowanie, stąd poparcie rekompensat dla tej grupy uprawnionych, którym ZUS nie wypłaca ekwiwalentu za deputat. Sowa ocenił, że jednorazowa rekompensata przynajmniej w części zrekompensuje emerytom i rencistom utratę świadczeń z tytułu deputatów. "Wiem, że rodziny górnicze są tym zainteresowane" - powiedział poseł Nowoczesnej. Dopytywał, czy w praktyce grono uprawnionych nie okaże się większe niż szacuje rząd, i czy starczy środków na ich zaspokojenie. Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski zapewnił, że grupa ponad 235 tys. osób jest dobrze oszacowana; co najwyżej może być ostatecznie mniejsza.

Ustawę poprze także Polskie Stronnictwo Ludowe. Poseł tej partii Mieczysław Kasprzak podkreślił, że należy szanować prawa nabyte emerytów i rencistów. Jednocześnie wyraził wątpliwości co do "nagłego" i szybkiego procedowania projektu ustawy; wiceminister energii tłumaczył, że jest to podyktowane koniecznością wypłaty rekompensat do końca tego roku, ponieważ będą one sfinansowane z tegorocznego budżetu państwa.

W debacie posłowie pytali o potencjalne objęcie ustawą emerytów ze spółek Tauron Wydobycie i Lubelski Węgiel Bogdanka, gdzie deputaty nie zostały dotąd wypowiedziane. Wiceminister Tobiszowski powtórzył, że ok. 6,5 tys. osób z tych spółek jest ujęte w projekcie ustawy - będą mogli oni skorzystać z jednorazowych rekompensat, jeżeli do dnia wejścia w życie ustawy zarządy obu spółek porozumieją się ze stroną społeczną w sprawie wypowiedzenia deputatu - otworzyłoby to drogę do wypłaty jednorazowego świadczenia także dla emerytów z tych firm.

12. tys osób, które nie dostaną rekompensaty za deputat węglowy

W projekcie nie uwzględniono natomiast ok. 12 tys. osób (6 tys. w Polskiej Grupie Górniczej, 4 tys. w Jastrzębskiej Spółce Węglowej i 2 tys. w Spółce Restrukturyzacji Kopalń), którzy przeszli na emeryturę krótko po tym, gdy prawo do deputatu zostało wypowiedziane; faktycznie nie otrzymywali oni już tego świadczenia. Wiceminister tłumaczył, że wypłata rekompensat także dla tej grupy mogłaby zostać uznana za niedozwoloną pomoc publiczną; rekompensata dla pozostałych - zdaniem ministerstwa - taką pomocą nie jest. Resort energii rozważy, czy świadczenia dla tych osób będą mogły wypłacić w przyszłości spółki węglowe, jeżeli poprawi się ich sytuacja finansowa.

Posłowie pytali też o możliwość rozpatrzenia w przyszłości obywatelskiego projektu ustawy w sprawie deputatów węglowych dla emerytów i rencistów górniczych, pod którym ponad półtora roku temu związkowcy zebrali ponad 126 tys. podpisów. Pierwsze czytanie projektu w Sejmie odbyło się w czerwcu zeszłego roku. Według wiceministra Tobiszowskiego, jeżeli większość z 235 tys. uprawnionych skorzysta z rekompensaty przewidzianej w obecnym rządowym projekcie, rozwiązania zawarte z projekcie obywatelskim (coroczna wypłata ekwiwalentu przez ZUS) dotyczyłyby już tylko niewielkiej grupy osób. "Jeśli przeprowadzimy obecną ustawę w dużej części skonsumuje ona to, co wprowadza projekt obywatelski" - ocenił. Nie wykluczył, że w przyszłym roku sejmowa Komisja ds. Energii i Skarbu Państwa mogłaby zająć się obywatelskim projektem i ocenić jego zasadność.

Tobiszowski poinformował, że planowana jest szeroka kampania informacyjna, głównie w woj. śląskim, aby dotrzeć z informacją o rekompensatach do wszystkich zainteresowanych. Formularze wniosków i oświadczeń mają być dostępne w internecie, w prasie, a także np. w punktach pocztowych i biurach poselskich. Pomoc w upowszechnianiu informacji deklarują też - jak mówił wiceminister - księża z gmin górniczych. Nie będzie możliwości składania wniosków przez internet. W przyszłym roku będą jeszcze rozpatrywane odwołania osób, które nie otrzymają rekompensat do końca roku 2017.(PAP)

autor: Marek Błoński

edytor: Marek Michałowski

Czytaj więcej

Napisz do autora w.stech@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Lifestyle