News, Czas wolny

Darmowy escape room w garażu

Takie rzeczy w Świętochłowicach.

Escape roomy, czyli tzw. pokoje ucieczki, stają się na całym Świecie coraz popularniejszą formą rozrywki. Coraz częściej stoją za nimi duże firmy, a nawet sieci franczyzowe – wciąż jednak bardzo istotną rolę odgrywają tu pasjonaci. Jednym z nich jest Łukasz Dyłka ze Świętochłowic, który zbiera środki na rozbudowę darmowego escape roomu w swoim garażu.

Globalny boom na escape roomy trwa w najlepsze, a Polska pod względem szybkości rozwoju branży wyrasta na lidera. Pierwszy tego typu pokój w kraju nad Wisłą powstał w 2014 roku, a już jest ich prawie 1000 - dla porównania w dużo większych Stanach Zjednoczonych jest ich ponad 5000, a branża funkcjonuje od 2012 roku. Ruch escaperoom-owy zaczął się od pasjonatów, którzy w krajach azjatyckich odwiedzili funkcjonujące tam escape roomy (Azja uchodzi za kolebkę pokojów ucieczki) i postanowili przenieść je do krajów zachodnich.

- W Europie i USA pierwsze pokoje zaczęły powstawać w latach 2011-2014. Wtedy zazwyczaj tworzone były przez amatorów, miłośników, którzy jednocześnie byli pionierami tej branży na zachodzie. Obecnie rynek rozwinął się do tego stopnia, że powstały już międzynarodowe sieci franczyzowe, do których należą setki escape roomów. W listopadzie z okazji premiery nowego „Jumanji” tego typu pokój wybudowało nawet Sony Pictures. W tej zabawie wciąż jednak najważniejszy jest pomysł i kreatywność, dlatego wciąż jest tu miejsce na kameralne inicjatywy, które swój sukces opierają na nieszablonowości. Świetnym przykładem jest tu właśnie Łukasz Dyłka, który w garażu w Świętochłowicach wybudował escape room dla swojej rodziny i znajomych. Bardzo szybko zdobył on w regionie popularność, a obecnie na portalu Polak Potrafi uruchomiona została zbiórka na jego rozbudowę - tłumaczy Jakub Caban z serwisu Lockme.

„Tajemnica garażu”, bo tak nazywa się ten pokój, powstał na początku 2017 roku w Świętochłowicach na Śląsku jako niespodzianka dla Magdy, żony Łukasza, i jego przyjaciół. Tworzony był w wolnym czasie i własnymi siłami. Szybko jednak okazał się bardzo ciekawą, edukacyjną formą rozrywki nie tylko dla znajomych, ale i dla okolicznych mieszkańców. Inicjatywą zainteresowała się branża, escape room objęty został patronatem przez międzynarodowy serwis Lockme i podjęta została decyzja o jego rozbudowie i otwarciu dla większej ilości chętnych.

- Od samego początku traktowałem to jako hobby i prezent dla bliskich, dlatego nie było mowy o pobieraniu żadnych opłat. To, że wieść o moim pokoju rozniosła się tak szeroko i że zdobył on taką popularność tylko mnie cieszy i nie zmienia mojego nastawienia. Przede wszystkim chcę w ten sposób propagować ideę escape roomów jako bardzo edukacyjnej, rozwijającej intelektualnie zabawy, która dzięki angażującej fabule pozwala wręcz przenieść się w czasie i przestrzeni do innej rzeczywistości. W Skandynawii, zresztą w Polsce już też, escape roomy wykorzystywane są nawet do przeprowadzania szkolnych lekcji. Na rozwój potrzebuję jednak pewnych środków, stąd pomysł o uruchomieniu akcji crowdfundingowej na portalu Polak Potrafi – wyjaśnia Łukasz Dyłka.

Zbiórka środków potrwa do 11 stycznia 2018 roku, a nowy pokój, otwarty dla wszystkich chętnych, swoją premierę będzie miał w kwietniu. Ze szczegółami projektu można zapoznać się na stronie https://polakpotrafi.pl/projekt/escape-room-w-garazu

Czytaj więcej

Napisz do autora w.stech@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Legendarny Śląski