Czytasz: Dariusz S. opuścił areszt
Były prezes Ruchu Chorzów został zwolniony z aresztu.

Dariusz S. w areszcie przebywał od czerwca 2017 r. Jest jedną z dziewięciu osób, które usłyszały zarzuty w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach. Prokuratura zarzuca byłemu prezesowi Ruchu, że wręczył urzędnikowi kilkadziesiąt tys. zł łapówki. W środę uchyliła stosowanie tego środka zapobiegawczego.

- Prokurator uznał, że stosowanie tymczasowego aresztowania wobec Dariusza S. nie jest już konieczne, by zabezpieczyć prawidłowy tok postępowania - mówi Beata Salamon z Prokuratury Regionalnej w Katowicach.

Wobec Dariusza S. zastosowano inne środki zapobiegawcze – 100 tys. zł poręczenia majątkowego, zakaz opuszczania kraju i dozór policji.

Podejrzany o przyjmowanie korzyści majątkowych wręczanych przez pozostałych podejrzanych były naczelnik Pierwszego Śląskiego Urzędu Skarbowego w Sosnowcu Marcin K. w sierpniu 2017 roku popełnił samobójstwo w areszcie.

Sprawa byłego Naczelnika

Śledztwo toczy się od października 2016 roku. Marcin K. został aresztowany w lutym 2017 r., po zatrzymaniu został odwołany ze stanowiska. Prokuratura przedstawiła mu zarzuty dotyczące popełnienia 30 przestępstw. Łączna kwota korzyści majątkowych, jakie miał przyjąć, przekracza 600 tys. zł.

Tego samego dnia co naczelnika zatrzymano również prezesa klubu piłkarskiego Zagłębie Sosnowiec Marcina Jaroszewskiego (zgodził się na podawanie pełnych danych) i przedsiębiorcę Piotr D. Ten ostatni usłyszał zarzut wręczenia naczelnikowi korzyści majątkowej, a prezes Zagłębia jest podejrzany o to, że obiecał urzędnikowi korzyść w postaci dwóch biletów na mecz Legia Warszawa - Ajax Amsterdam. Biletów ostatecznie nie przekazał. Obaj zostali zwolnieni za poręczeniem majątkowym.

W czerwcu ub.r. ABW zatrzymała Dariusza S. - byłego prezesa i byłego udziałowca Ruchu - a także dyrektora sportowego Cracovii, a w przeszłości wiceprezesa Ruchu Mirosława M., którzy także mieli korumpować naczelnika urzędu skarbowego. Według śledztwa obaj mieli przekazać naczelnikowi sosnowieckiego urzędu korzyści majątkowe o łącznej wartości 72 tys. zł, a miało to związek z funkcjonowaniem Fundacji Ruchu Chorzów oraz Ruchu Chorzów SA. Do popełnienia tych przestępstw miało dojść od marca 2015 roku do kwietnia 2016 r.

W tym samym śledztwie zatrzymano też m.in. Kazimierza K., przedsiębiorcę powiązanego z branżą górniczą, który także jest podejrzany o wręczenie naczelnikowi korzyści majątkowych.

Po śmierci Marcina K. przedstawiciele prokuratury, pytani, jak samobójstwo głównego podejrzanego wpłynie na dalszy tok śledztwa odpowiadali, że były naczelnik złożył wyjaśnienia, które są "pełnowartościowym dowodem".

Prokurator Beata Salamon powiedziała w środę, że śledztwo jest wielowątkowe i w dalszym ciągu rozwojowe.

Czytaj więcej