Video, Relacja

Czym palą katowiczanie? Sprawdziliśmy!

01:14

Ogranicza widzialność, szczypie w oczy, drapie w gardło. Dym unoszący się z kominów w południowych dzielnicach Katowic to w chłodne dni prawdziwe...piekło.

Godz. 14, katowickie Podlesie. Sporo mieszkańców jeszcze nie zdążyło wrócić z pracy, ale nad częścią domów jednorodzinnych już unosi się szara smuga. Miejscami nawet czarna.

- Czym pali pan w piecu? - pukamy do jednego z takich miejsc. - Węglem – odpowiada gospodarz. Zagadnięty, że dym jest ciemny, mówi: - Zawsze tak jest, jak się wrzuci na palenisko świeży węgiel - .

Mieszkańcy zapewniają, że zdają sobie sprawę o tym, że palić czym innym nie mogą. - Ale nawet, gdy pali się węglem, to śmierdzi. Zimno jest, co robić? - wzrusza ramionami jedna z mieszkanek Podlesia.

Czytaj więcej

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: MODA I URODA