Czytasz: Czy samochód na mrozie się niszczy? Sprawdziliśmy

Czy samochód na mrozie się niszczy? Sprawdziliśmy

Skrobiecie rano szyby? Ja też. Do dziś. Właśnie się dowiedziałam, że nie powinnam.

Okazuje się, że jak na statystyczną farbowaną blondynkę przystało, od ośmiu lat zimą źle odpalałam samochód. Nawiew na całość, do tego radyjko, by przyjemniej się odśnieżało, no i oczywiście skrobaczka. Jakieś 10 minut później wsiadałam do samochodu i zadowolona z siebie odjeżdżałam.


Tymczasem Bartek Pielorz, kierownik serwisu Toyota Czajka mówi, że skrobaczka i radio to największe zimowe zło.

- Skrobaczki na szybie zawsze pozostawiają jakieś mikropęknięcia – wyjaśnia.

Dlatego lepiej je zamienić na chemiczne preparaty do odmrażania szyb. Ich koszt nie jest już tak wysoki, jak kilka lat temu. Za pojemnik, który wystarczy nam na około 30 dni, nie powinniśmy zapłacić więcej niż 5 zł. Po spryskaniu nim szyb wystarczy odczekać minutę lub dwie i możemy ruszać w drogę.


Nawiew tak, ale żadnej innej elektroniki


Pielorz tłumaczy, że samochód najszybciej nagrzewa się podczas jazdy. Podczas odśnieżania auta powinniśmy też używać jak najmniej odbiorników prądu. Nie włączajmy więc klimatyzacji czy radia.

- Wsiadamy, odpalamy samochód i odjeżdżamy. Nie nagrzewamy samochodu na postoju – radzi kierownik serwisu.


To nie koniec zimowych podpowiedzi


Czy na mrozie samochód się niszczy? Wbrew pozorom zimą lepiej... nie garażować samochodu. Pielorz wyjaśnia, że w garażach na podłogach i ścianach gromadzi się wilgoć, która doprowadza do korozji samochodów.

Zarówno zimą, jak i latem powinniśmy wybierać też odpowiednie myjnie samochodowe. Sól z podwozia naszego samochodu wskazane jest usuwać raz w miesiącu, ale niekoniecznie na stacjach benzynowych czy myjniach bezdotykowych. Szczotki, podobnie jak skrobaczka do szyb, rysują nasze samochody. Szczególnie zimą warto wybierać myjnie „zamknięte” ręczne, takie, w których samochód zarówno przed, jak i po myciu, stoi kilka minut w ciepłym pomieszczeniu. W skrajnych przypadkach mycie samochodu aktywną pianą, bez wyrównania temperatury, może doprowadzić bowiem do pęknięcia szyb.


Ostatnia sugestia to kwestia pompowania kół. Pielorz zamiast powietrza atmosferycznego poleca azot. - Jest bardzo odporny na temperatury: zarówno niskie, jak i wysokie. Objętość ciśnienia w oponie podczas mrozów nie zmienia się tak szybko, jak w przypadku zwykłego powietrza – dodaje.

Nietrudno o mandat


Wskazówki Pielorza, szczególnie co do odśnieżania samochodów warto sobie wziąć do serca. Nawet według ustawy „Prawo o ruchu drogowych” nie powinniśmy odśnieżać naszych samochodów przy włączonym silniku. Marzena Szwed z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach przyznaje, że policjanci mają świadomość, że tego typu praktyki się stosuje. Warto więc przypomnieć, że artykuł 60 ust. 2 pkt 3 p.r.d. zabrania pozostawiania pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym. Jeśli więc nasze odśnieżanie przekroczy czas jednej minuty, a pojazd zaparkowany jest na obszarze zabudowanym, to formalnie naruszymy przywołany powyżej zakaz, popełniając tym samym wykroczenie, za które policjant może nałożyć mandat karny w wysokości 100 zł.

W obszarze zabudowanym, za używanie pojazdu w sposób powodujący uciążliwości związane z nadmierną emisją spalin do środowiska lub nadmiernym hałasem, zarobić można też mandat w wysokości do 300 zł.

Warto też pamiętać, że przywołany powyżej przepis w punkcie 1 zabrania też kierującemu oddalania się od pojazdu, gdy silnik jest w ruchu. Tak więc beztroskie pozostawienie samochodu z zapalonym silnikiem może nas kosztować 50 zł.

Podczas trwającej właśnie zimy policja przypomina również kierowcom, także samochodów ciężarowych, o obowiązku ich odśnieżania. Szczególnie ważne jest to podczas mrozów, kiedy śnieg zamienia się w lód, spadający z dachu ciężarówek stwarza zagrożenie, szczególnie dla osobówek.

Czytaj więcej