Czytasz: Ksiądz wjechał samochodem w pielgrzymów. Jest akt oskarżenia

Ksiądz wjechał samochodem w pielgrzymów. Jest akt oskarżenia

Mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Akt oskarżenia przeciwko 47-letniemu Tadeuszowi K., który w zeszłym roku wjechał w kolumnę pielgrzymów, skierowała do Sądu Rejonowego w Częstochowie tamtejsza prokuratura. Ksiądz K., który był kierownikiem tej pielgrzymki, jest oskarżony o sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym.

Grozi mu do 5 lat więzienia

W sierpniu 2016 roku kierowca wjechał w kolumnę pielgrzymów zmierzających na Jasną Górę. Do wypadku doszło pod Kłobuckiem. Kierowcą był 47-letni ksiądz z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. 15 z rannych odniosło obrażenia, 9 trafiło do szpitala. Mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Jak podała w komunikacie Prokuratura Okręgowa w Częstochowie, Tadeusz K. pełnił obowiązki kierownika pielgrzymki Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej. 12 sierpnia ub.r. pielgrzymka ta zmierzała do Częstochowy drogą krajową Działoszyn-Częstochowa przez miejscowość Zawady. Tadeusz K. jechał samochodem marki dacia za kolumną pieszych pielgrzymów.

W pewnym momencie oskarżony z niewyjaśnionych przyczyn nie zastosował się do sygnału podawanego przez osobę odpowiedzialną za kierowanie ruchem pielgrzymki i uderzył w krawężnik po lewej stronie jezdni. Następnie z prędkością około 50 km/h wjechał w tył kolumny pieszych. 15 pielgrzymów odniosło obrażenia w postaci złamań i stłuczeń różnych części ciała. Stan zdrowia 9 osób był na tyle poważny, że przewieziono ich do szpitali.

Zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym

Badania potwierdziły, że Tadeusz K. był trzeźwy, nie był też pod wpływem środków odurzających. Z opinii biegłego ds. ruchu drogowego wynika, że bezpośrednią przyczyną zaistnienia katastrofy było jego zachowanie, polegające na niezastosowaniu się do sygnału podawanego przez osobę odpowiedzialną za kierowanie ruchem pielgrzymki oraz niezachowanie szczególnej ostrożności podczas manewru wyprzedzania. Według biegłego stan techniczny pojazdu nie mógł mieć wpływu na przebieg zdarzenia.

W śledztwie prokurator przedstawił Tadeuszowi K. zarzut nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, która zagrażała życiu i zdrowiu wielu osób oraz spowodowania wypadku drogowego. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Tadeusz K. przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i złożył wyjaśnienia, które są zgodne z ustaleniami śledztwa. Mężczyzna nie był w przeszłości karany.

Czytaj więcej