Czytasz: Czekają nas spore podwyżki opłat za śmieci

Czekają nas spore podwyżki opłat za śmieci

W 2019 roku wielu mieszkańców naszego kraju czekają podwyżki opłat za śmieci.

Na podwyżki opłat za śmieci muszą się przygotować m.in. mieszkańcy Tychów. Od 1 kwietnia 2019 roku opłata za śmieci segregowane wzrośnie z 12 złotych do 15 zł od osoby, za śmieci niesegregowane z 20 na 30 zł za osobę. Stawka opłaty za piątą i każdą kolejną osobę w gospodarstwie domowym, jeżeli odpady są zbierane i odbierane w sposób selektywny pozostaje na poziomie 1 zł/osoba/miesiąc.

Decyzję o podwyżkach opłat za śmieci przyjęto podczas ostatniej sesji Rady Miasta. Dlaczego ceny pójdą w górę? To wynik przede wszystkim tzw. opłaty marszałkowskiej, a także rosnących cen energii i transportu. Oznacza to zatem, że nie tylko mieszkańcy Tychów będą musieli się uporać z podwyżkami. W ostatnich dniach w wielu miastach Polski, m.in. w Lublinie, Włocławku i Elblągu trwa ożywiona dyskusja na temat wprowadzenia wyższych cen za śmieci.

Powodem wyższych opłat za śmieci jest m.in. "opłata marszałkowska"

 Tzw. opłata marszałkowska to inaczej opłata środowiskowa za składowanie i magazynowanie niesegregowanych odpadów zmieszanych na składowisku odpadów. Ustalana jest w drodze rozporządzenia Rady Ministrów, a od kilku lat jest coraz wyższa. Dla przykładu, w 2013 roku wynosiła 115,41 zł, a w 2019 roku wyniesie 170 zł. Prognozy nie są dobre, w 2020 roku opłata ta ma wynieść nawet 270 zł.

Wyższe opłaty za śmieci to także wynik wzrostu kosztów firm, które zajmują się odbiorem i zagospodarowaniem odpadów komunalnych. Do tego należy doliczyć droższy prąd i paliwo.

Tychy zachęcają mieszkańców do segregowania odpadów

Tyscy urzędnicy chcą zachęcić mieszkańców do segregacji odpadów, podkreślają, że takie działanie pomogłoby chociaż odrobinę pokryć straty, bowiem należy pamiętać o unijnych wymogach i karach, które grożą za ich nie spełnianie. 

– Z danych wydziału komunalnego wynika, że poziomy recyklingu i przygotowania do ponownego użycia papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła w 2017 roku wyniósł 28%, w 2019 powinien zgodnie z wymogami unijnymi osiągnąć poziom 40 %, a w 2020 roku – 50. Jeśli nie uda się osiągnąć takich poziomów odzysku i recyklingu to gmina będzie musiała zapłacić karę: za 2019 rok pół mln złotych, ale za 2020 już milion więcej czyli 1,5 mln. Gdyby zmieniła się struktura odpadów np. o 11 proc. procent (5 tys. ton) wzrosła ilość odpadów selektywnych kosztem zmieszanych to wynik finansowy byłby lepszy o ponad milion złotych! To są realne koszty, które dziś ponoszą wszyscy mieszkańcy. Dlatego tak ważne jest byśmy segregowali śmieci – tłumaczy Anna Warzecha, naczelnik Wydziału Komunalnego UM Tychy.

fot. www.pixabay.com