News

Co dalej z chorzowską rzeźnią?

Czy piękna, ponad stuletnią rzeźnię da się jeszcze uratować?

Miał być hotel, potem centrum biesiadne za ponad 70 mln zł. A był pożar, protesty i sprawa w prokuraturze. Czy piękna, ponad stuletnią rzeźnię da się jeszcze uratować?


Rzeźnia w Chorzowie uruchomiona w 1901 roku, na rogu ulic Krakusa i Floriańskiej, była najnowocześniejszym i największym zakładem na Górnym Śląsku. W międzywojniu, gdy zakład wyposażono w elektryczne urządzenia, tutejsze wyroby eksportowano do Anglii i Niemiec, a rzeźnia znalazła się w czołówce krajowych producentów. A teraz? - Żal patrzeć, po dawnej świetności nie ma już nic – mówią społecznicy z Chorzowa.

Pomysłów nie brakowało

W 1985 roku wiele budynków ze sporego kompleksu rzeźni w Chorzowie, udało się wpisać do rejestru zabytków. Znalazły się w nim m.in. ceglane hale uboju, warsztat i pralnia. Właściciel kompleksu próbował zamienić je na hotel, ale przerosły go koszty. Dołożyć miało miasto. W pewnym momencie narodził się bowiem projekt wspólnej inicjatywy. W ramach partnerstwa prywatno-publicznego powstać miało tu Centrum Biesiady Śląskiej. Właściciel rzeźni z pomysłu zaczął się jednak wycofywać, a rzeźnia z biegiem czasu coraz bardziej przypominać ruinę.

„Mamy związane ręce”

W 2015 roku na terenie rzeźni w Chorzowie wybuchł pożar. Płomienie zniszczyły i tak już mocno nadszarpnięte zębem czasu ceglane mury. Sprawa trafiła do prokuratury. Niestety na właścicieli budynku do dziś niewiele udało się wyegzekwować. - Mamy związane ręce. Gdyby teren należał do nas, moglibyśmy budynki zabezpieczyć, by potem móc je sukcesywnie remontować – mówi Karolina Skórka, rzeczniczka prasowa chorzowskiego magistratu.

Rzeźnia do rozbiórki?

Skórka zapewnia, że miasto podejmowało szereg działań mających chronić zabytkową rzeźnię. Na przestrzeni ostatnich lat Miejski Konserwator Zabytków wielokrotnie występował z wnioskiem o kontrolę związaną z pogarszającym się stanem technicznym budynków. - Zalecenie pokontrolne oraz nakazy przeprowadzenia prac na terenie rzeźni wydawał Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków oraz Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego – zaznacza Skórka. Dodaje, że teren był także monitorowany przez Narodowy Instytut Dziedzictwa. - Miasto podejmowało także czynności podatkowe, których celem było zmuszenie właściciela do należytej konserwacji i utrzymania zabytkowych budynków – zaznacza rzeczniczka. Niestety wiele wskazuje na to, że część budynków trzeba będzie rozebrać.

Rzeźnia w Chorzowie - tak wygląda wewnątrz:


Czytaj więcej

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Karolinki 2017