Komentarz

Cmentarz jest jak odbicie losów miasta

02:24

Katolicy, ewangelicy, żydzi. Razem i osobno na katowickich cmentarzach

 

Dzień Wszystkich Świętych. W polskiej tradycji, to czas odwiedzin cmentarzy. W Katowicach ponad 90% mieszkańców odczuwa potrzebę odwiedzania nekropoli, jak się okazuje, przede wszystkim dla podtrzymania symbolicznej więzi ze zmarłymi. Nieco ponad połowa katowiczan (52,8%) deklaruje, że bywa na co najmniej jednym cmentarzu w mieście przynajmniej raz w roku. Pozostali nie robią tego głównie dlatego, że w stolicy Górnego Śląska nie są pochowani ich bliscy (57,5%) lub po prostu nie lubią przebywać na cmentarzach (15%). Tylko 8,5% zauważa, że nie odczuwa potrzeby bywania w przestrzeni umarłych lub zwyczajnie brakuje im na to czasu (7,5%) - wynika z najnowszych badań socjologów Uniwersytetu Śląskiego.

 - Odwiedziny katowickich nekropolii stanowią ważną, podtrzymywaną przez mieszkańców tradycję - mówi dr Barbara Lewicka, socjolog miasta z Uniwersytetu Śląskiego. 

Cmentarz jest jak odbicie losów miasta zapisanych pomiędzy nagrobkami i epitafiami. To wspomnienia nie tylko tragicznych wydarzeń, ale także codzienność trwania miejskich społeczności. 

 - W przypadku początków historii Katowic – miasta założonego przez Niemców, zamieszkanego jednak przez znaczną grupę Polaków – mówi się o poprawnym współegzystowaniu zamieszkujących je grup narodowych, czy religijnych. Znajduje to wyraz również w obrębie miejskich nekropolii - przypomina  dr Lewicka.

Katowice, u zarania miasto wielokulturowe, w związku z obecnością wiernych przynależących do różnych grup wyznaniowych wzniosło na początku trzy świątynie – Kościół Gminy Ewangelicko-Augsburskiej (1856) przy ulicy Szkolnej, Synagogę przy ulicy Mickiewicza (1862) oraz rzymskokatolicki Kościół Najświętszej Marii Panny (1870) wieńczący ulicę Mariacką. Konsekwencją powstania tych świątyń było utworzenie wyznaniowych cmentarzy – ewangelicko-augsburskiego (1856 – przy ul. Damrota i Francuskiej), żydowskiego (1868 przy ul. Kozielskiej) i katolickiego (1870 przy ul. Francuskiej). 

Ich położenie w bezpośrednim sąsiedztwie świadczyć może o harmonijnym współistnieniu ewangelickiego i katolickiego mieszczaństwa Katowic oraz okolicznych wsi. 

 - Do końca lat trzydziestych, co prawda, konsekwentnie chowano wyznawców określonej religii na przynależnych jej cmentarzach, nie świadczy to jednak o istnieniu antagonizmów, a raczej chęci zachowania specyfiki miejsca pochówku - dodaje dr Lewicka.

Poza wspomnianymi wyżej nekropoliami, przed nadaniem praw miejskich Katowicom, istniał także katolicki, poświęcony 11 listopada 1860 roku cmentarz usytuowany przy ul. Gliwickiej. Grzebano tam zmarłych z Katowic, Brynowa, Załęża oraz Załęskiej Hałdy. 

Na przełomie XIX i XX wieku, dwa katolickie cmentarze, w obrębie których chowano mieszkańców miasta, zaczęły wypełniać się na tyle, że proboszcz parafii Najświętszej Marii Panny zdecydował o założeniu nowej nekropolii. W obszarze ówczesnego miasta Katowice powstał więc piąty, istniejący po dziś dzień cmentarz – usytuowany przy ul. Sienkiewicza. 

- Katowice przełomu wieków zajmowały obszar odpowiadający mniej więcej dzisiejszemu śródmieściu. Z czasem położone z dala od zabudowań miejskich cmentarze zostały otoczone przez rozrastające się miasto, tworząc układ śródmiejskich nekropolii. Do dziś w centrum Katowic istnieją wszystkie, z wyjątkiem Starego Cmentarza Ewangelickiego, wspomniane cmentarze - opowiada dr Lewicka.

W roku 1924 Sejm Śląski zadecydował o przyłączeniu do miasta okolicznych wsi: Brynowa, Bogucic z Zawodziem (wraz z XIX-to wiecznym cmentarzem przy ul. Wróblewskiego), Dębu (cmentarz przy ul. Brackiej założony w 1894 roku), Ligoty (obecnie cmentarz komunalny, dawniej katolicki założony w 1907 roku przy ul. Panewnickiej 45) oraz Załęża (cmentarz przy ul. Pośpiecha założony w 1896 roku), kilka lat później także części Panewnik i Piotrowic (cmentarz przy ul. Armii Krajowej powstały w 1938 roku). Jak widać w każdej ze wspomnianych osad, które w wieku XIX-tym zamieszkiwali przede wszystkim polscy, katoliccy robotnicy, znajdował się już kościół oraz cmentarz. Najstarszym z nich była nekropolia Bogucicka założona na początku XIX-tego wieku.

Do końca lat dwudziestych Górny Śląsk coraz bardziej wypełniał się ludnością polską. Spora część Niemców opuściła miasto po roku 1922, wielu wciąż jednak pozostało w Katowicach, poza nielicznymi incydentami żyjąc w zgodzie z Polakami. Wybuch kolejnej wojny i powtórne przejęcie Katowic przez Niemców przyniósł kres dobrym relacjom społecznym w mieście. 10 maja 1940 roku wydano zarządzenie dopuszczające co prawda używania języka polskiego w trakcie pogrzebów, ale potem Niemcy zabronili umieszczania polskich napisów na nagrobkach, stąd obecność gwiazdek i krzyżyków przy datach narodzin i śmierci, wykuwanych w celu pominięcia niemieckich słów.

Co interesujące, hitlerowskiemu projektowi zagłady kultury żydowskiej nie uległ katowicki kirkut. O ile położona w centrum miasta Synagoga została zburzona przez Niemców w pierwszych dniach września 1939 roku, o tyle cmentarz żydowski pozostał praktycznie nienaruszony –  zniszczono jedynie fragment muru.

Lata powojenne stały się okresem odwetu za krzywdy wyrządzone przez okupantów. Na Śląsku z przekonaniem niszczono wszelkie pozostałości po mieszkających tu niegdyś Niemcach. Administracyjną decyzją z 1947 nakazano usuwanie niemieckich napisów z terenów cmentarnych.  Na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych zrównano z ziemią stary cmentarz protestancki przy ul. Granicznej, unicestwieniu uległy więc nagrobki niosące pamięć o pierwszych mieszkańcach Katowic. Niemal w pełni zniszczono również ewangelicki cmentarz w Szopienicach.

W roku 1984, ze względu na pogłębiający się problem braku miejsc na przepełnionych cmentarzach, władze miejskie podjęły decyzję o wyznaczeniu nowej przestrzeni funeralnej – Centralnego Cmentarza Komunalnego przy ulicy Murckowskiej. Został on zaplanowany zgodnie ze współczesnymi koncepcjami wznoszenia cmentarzy rozumianych jako miejsce spoczynku zmarłych, ale także centrum usług pogrzebowych. 

Poza cmentarzem przy ul. Murckowskiej w Katowicach znajdują się jeszcze inne cmentarze komunalne Goetla, Kołodzieja oraz Panewnickiej 45, żaden jednak nie dysponuje tak nowoczesnym zapleczem, są to bowiem przejęte przez miasto dawne cmentarze kościelne powstałe w pierwszej połowie XX wieku. W Katowicach istnieją jeszcze dwa cmentarze wojskowe – Garnizonowy założony pod koniec I wojny światowej przy ul. Ceglanej (obecnie pod opieką Kościoła Garnizonowego położonego w centrum Katowic), gdzie wśród oznaczonych kamiennymi krzyżami grobów znajduje się zbiorowa mogiła zmarłych w niewoli jeńców alianckich; oraz Cmentarz Żołnierzy Radzieckich usytuowany po II wojnie światowej na terenie posiadłości Thielle-Winklerów, a w roku 1967 przeniesiony do miejskiego Parku Kościuszki. Na cmentarzu tym nie przewiduje się nowych pochówków, dlatego też jest to jedyna z dwóch nekropolii w Katowicach, której pierwotny kształt jest jednocześnie ostatecznym (pozostałe cmentarze ulegają ewolucji przestrzennej). Drugim jest kirkut.

(W tekście wykorzystano obszerne fragmenty pracy dr Barbary Lewickiej „Cmentarze Katowic”.)

 

Napisz do autora m.zawala@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Zdrowie