News

Ciocia studiuje taniej. Studenci oburzeni!

Jak zyskać 20-proc. zniżki na studia podyplomowe? Wystarczy prześledzić swoje drzewo genealogiczne. Jeśli znajdziemy w nim pracownika Uniwersytetu Ekonomicznego, rabat mamy w kieszeni.

- To niesprawiedliwe - mówi wprost jeden ze studentów Uniwersytetu Śląskiego. Zastanawiał się nad podyplomówką z zarządzania i marketingu w biznesie. W ręce wpadła mu broszura informacyjna Uniwersytetu Ekonomicznego. - Szczególnie zainteresowała mnie tabela z wytycznymi, kto może dostać zniżkę na takie studia - pokazuje katowiczanin.

Krewniak w linii prostej

Studencie oko przykuła rubryka ze zniżkami rodzinnymi. Wynika z niej, że na 20-procent rabatu przy opłacie za studia podyplomowe liczyć może ”członek rodziny pracownika Uniwersytetu według następujących zasad: pokrewieństwo do drugiego stopnia w linii prostej oraz do trzeciego stopnia w linii bocznej, powinowaty do pierwszego stopnia linii prostej”. Te, na które zdecydowany jest katowiczanin kosztują 4 tys zł (za dwa semestry). Oszczędzić można zatem 800 zł. Pod warunkiem, że na UE ma się rodzinę.

Słownik prawdę ci powie

- To jakichś nepotyzm, nie wiem czy takie potraktowanie sprawy leży w godności uczelni wyższej - uważa student. Przyznaje, że część jego znajomych, podobnie jak on zainteresowanych studiami podyplomowymi na UE, zaczęło już szukać koligacji rodzinnych z uczelnią. - A nuż trafi się jakichś krewniak - mówi chłopak.

Co na to uczelnia? Marek Kiczka, rzecznik prasowy Uniwersytetu Ekonomicznego: - Dziwi fakt stosowania pojęcia nepotyzm, gdyż nie ma tu mowy - idąc za Słownikiem Języka Polskiego PWN - o jakimkolwiek „faworyzowaniu krewnych i przyjaciół przy obsadzaniu wysokich stanowisk i rozdawaniu godności przez osoby wpływowe” - cytuje rzecznik.

Zniżek dużo, fory ma nie tylko rodzina

Uczelnia ustami swojego rzecznika zaznacza też, że rodzinne zniżki to tylko część całego programu rabatów na studia podyplomowe. - Jak można zauważyć, zniżki przysługują: studentom i absolwentom UE Katowice, pracownikom firm, których kierownictwo wchodzi w skład Konwentu Uniwersytetu oraz tym wydelegowanym przez firmę, której pracownik jest członkiem Klubu Przyjaciół UE Katowice, jak również laureatom konkursu organizowanego pod patronatem Rektora UE Katowice oraz pracownikom innych szkół wyższych. Nie ma tu faworyzowania grupy o której mowa – uważa Kiczka.

rabat W interesie całego społeczeństwa

Rzecznik UE nie ukrywa, że student to także klient, a zniżki traktować można jako „element powszechnie stosowanych programów lojalnościowych”. - Nie jest nam obojętny rozwój pracowników i ich rodzin. Lepsza dostępność kształcenia jest w interesie nie tylko Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, ale powinna być także w interesie całego społeczeństwa.

Inne uczelnie rabatują co najwyżej pracowników

Takie tłumaczenie części studentów jednak nie satysfakcjonuje. - Uczelnia miałaby więcej „klientów” gdyby każdemu dała zniżkę, a nie tylko znajomym i rodzinie – uważa jeden z nich.

Emocji dodaje fakt, że inne uczelnie, śląskie uczelnie państwowe takich zniżek w swojej ofercie nie mają. Taniej dla rodzin pracowników nie ma ani na Politechnice Śląskiej ani na Uniwersytecie Śląskim. - Dla pracowników zniżki mamy, owszem - co nie jest niczym dziwnym, bo praktykuje się to w niemal w każdej większej firmie, ale dla ich rodzin – już nie – przyznaje Jacek Szymik-Kozaczko, rzecznik prasowy UŚ.

Dr Bartłomiej J. Gabryś z katedry przedsiębiorczości UE dodaje zaś, że o sprawie nie zrobiłoby się głośno, gdyby nie dość wysoki procent rabatu na studia. - W przypadku rodziny pracowników mogłaby być po prostu niższa, nie budziłaby wówczas takich kontrowersji. Idea nie jest jednak zła, w końcu każdej uczelni zależy na tym, by studentów było jak najwięcej – uważa Gabryś.

Czytaj więcej

 

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Historia naszego regionu