Czytasz: Ciężkie życie rowerzysty w mieście!

Ciężkie życie rowerzysty w mieście!

Ścieżki rowerowe w Katowicach nie zawsze są przyjazne rowerzystom.

Niejednokrotnie prowadzą donikąd! A jak jest ze ścieżką na ul. Korfantego?

Nie musimy chyba nikomu przypominać, że dzisiaj świętujemy dzień bez samochodu. Oznacza to, że niektórzy - choć chciałoby się napisać, że wielu - przesiadło się na rowery. To świetna okazja, by przekonać się, czy życie rowerzysty w mieście jest przyjemne i czy ścieżki rowerowe w Katowicach służą temu, po co zostały wybudowane.

Postanowiliśmy to sprawdzić na przykładzie ulicy Korfantego, gdzie ścieżka rowerowa znajduje się za przystankiem autobusowym. Co prawda dalsza jej droga wiodąca do rynku jest ślepym zaułkiem i kończy się na wysokości ogrodów wertykalnych… ale to sprawa na osobny temat!

Ciężkie życie rowerzysty w mieście!  Absurdalne ścieżki rowerowe w Katowicach
Ścieżka rowerowa, czy na pewno tylko dla rowerów?
Ścieżki rowerowe w Katowicach nie zawsze są przyjazne rowerzystom. Niejednokrotnie prowadzą donikąd! A jak jest ze ścieżką na ul. Korfantego?

Wszystko przez te barierki!

Okazuje się, że nie jest tak łatwo być rowerzystą w Katowicach. Niektóre ścieżki rowerowe - jak ta na Korfantego - wcale nie są im przyjazne. Piesi niestety nie zawsze je dostrzegają. A może tylko udają, że ich nie widzą?
Naszą dzisiejszą bohaterkę (tę wspomnianą, z Korfantego), odwiedziliśmy na zaledwie kilkanaście minut, rejestrując w tym czasie całe mnóstwo sytuacji, które nie powinny się tutaj wydarzyć. Wielu pieszych nie respektuje pierwszeństwa właścicieli dwukołowców, a ich przestrzeń traktują jako miejsce na pogawędkę lub oczekiwania na autobus. Zresztą sami zobaczcie:

Drodzy piesi! Ja jako rowerzystka, apeluję o szacunek dla naszej przestrzeni! Może chociaż w ten jeden dzień?

 

Czytaj więcej