Czytasz: Chorzowskie zoo wcale nie chce choinek

Chorzowskie zoo wcale nie chce choinek

Po sieci krąży ogłoszenie o zbiórce żywych choinek dla Śląskiego Ogrodu Zoologicznego. Uwaga! Jest fałszywe!

W okolicach Bożego Narodzenia organizowane są różnorakie akcje. Organizatorzy zachęcają do dzielenia się świątecznym posiłkiem, albo do oddawania ciepłych ubrań najbardziej potrzebującym.

Choinki dla ZOO?

Pojawiła się też informacja o zbiórce rzekomo organizowanej przez Śląski Ogród Zoologiczny. Chodziło o to, by po rozebraniu żywej choinki nie wyrzucać jej na śmietnik, a zanieść do zoo. Zdaniem „organizatorki” takie żywe choinki będą idealnym przysmakiem dla kopytnych. Ludzie mieli zostawiać drzewka przy bramie głównej, obok wejścia do zoo. Akcja szybko zaczęła się rozprzestrzeniać po sieci, a internauci udostępniali informację przez Facebooka.

Śląski Ogród Zoologiczny musiał szybko reagować. Pojawiła się nowa informacja, dementująca plotkę.

„Uwaga, uwaga! Zoo padło ofiarą mało śmiesznego żartu. Jeśli w ostatnich dniach napotkaliście ogłoszenie, że organizujemy zbiórkę żywych choinek, które można zostawiać nam przed bramą do zoo, to wiedzcie, że to nieprawda. Będziemy wdzięczni za udostępnianie!”.

- Straszne zamieszanie się zrobiło! - mówi Jolanta Kopiec, dyrektorka Śląskiego Ogrodu Zoologicznego.

- Jakaś pani, bez konsultacji z nami, wpadła na pomysł zorganizowania takiej zbiórki. Zamieściła ogłoszenie w internecie, rozplakatowała całe Tysiąclecie. Ale my nie chcemy choinek, które stały wiele dni w domach, sypią się z nich igły i zostały prawie same kikuty – dodaje.

Jak tłumaczy Kopiec, jedyne choinki na jakie jest zapotrzebowanie, to świeże i zielone, których nie sprzedano przed Wigilią. Olejek eteryczny, który znajduje się w igłach, uzupełnia dietę bizonów, antylop, a nawet słoni.

Dwie choinki leżą już przy bramie chorzowskiego ZOO. Dyrekcja prosi jednak, by plotkę dementować.

Jedyną zbiórką jaką organizuje Śląski Ogród Zoologiczny, jest jesienna zbiórka żołędzi wśród przedszkolaków.

Czytaj więcej