News, Zdrowie

Chorujesz na astmę? Nie popełniaj tych błędów

5 złotych zasad chorych na astmę. Ważne dla pacjentów i dla... lekarzy.

Objawy każdej, także ciężkiej postaci astmy, są bardzo podobne – duszność, poczucie ucisku w klatce piersiowej, kaszel, niemożność swobodnego nabrania powietrza do płuc. Tyle tylko, że w astmie ciężkiej pojawiają się one znacznie częściej, nierzadko w nocy, całkowicie nieoczekiwanie i w większym – stanowiącym wręcz zagrożenie dla życia - nasileniu. Dlatego chorzy na astmę ciężką cierpią także na zaburzenia lękowe i depresję. Rokowania są u nich gorsze, także ryzyko ciężkich powikłań jest większe - twierdzą lekarze.

Diagnostyka astmy

- W każdym przypadku jest podobna – wywiad lekarski, badanie fizykalne, spirometria i testy. - Około 60 procent przypadków astmy ma podłoże alergiczne, dlatego rozpoznanie zmierza też do ustalenia źródła nadreaktywności  dróg oddechowych. Natomiast potwierdzeniem ciężkiej postaci choroby jest nieskuteczność standardowej terapii. Chory przyjmuje coraz więcej leków, coraz częściej, ale żadna modyfikacja terapii nie przynosi efektu w postaci odczuwalnego złagodzenia objawów - mówi dr Piotr Dąbrowiecki, alergolog z Wojskowego Instytutu Medycznego, prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP.

Dobre rozpoznanie – to podstawa. Ważne jest także dopasowanie odpowiednich leków.

- W wypadku alergii i astmy dopasowujemy je w zależności od tego, jaki narząd jest zajęty chorobą – czy chorują dolne drogi oddechowe (oskrzela, płuca), czy górne (nos, gardło, krtań). Często zdarza się, że osoba z astmą alergiczną ma także objawy alergicznego nieżytu nosa. Tu podstawą leczenia są steroidy wziewne, bo mają największy potencjał przeciwzapalny. Podajemy je miejscowo, czyli bezpośrednio na błonę śluzową układu oddechowego. Są bardzo bezpiecznymi lekami. W dawkach, które stosujemy w astmie lekkiej i umiarkowanej, praktycznie nie mają działań niepożądanych. Te, o których zawsze należy wspomnieć pacjentowi, to chrypka, suchość czy grzybica gardła. Sprawdzonym patentem na pozbycie się ich jest płukanie jamy ustnej po zażyciu leku. Czasami do steroidów wziewnych dodajemy leki rozszerzające oskrzela, aby wzmocnić ich działanie i uwolnić chorego od kaszlu i duszności.

Jak jednak twierdzi dr Dąbrowiecki, poza prawidłowym rozpoznaniem i dobrze dobranym lekiem jest jeszcze trzeci ważny element terapii wziewnej – inhalator.

- Chodzi o przekazanie choremu pełnej informacji o tym, jak stosować lek wziewny. Edukacja w zakresie aerozoloterapii to podstawa skutecznego leczenia. Pacjent, który nauczy się stosować dany inhalator, przy zmianie na inny może mieć zaostrzenie choroby - wyjaśnia dr Dąbrowiecki.

Dlaczego jest to takie ważne? Ponieważ jeden lek można podać z kilku inhalatorów, których stosowanie drastycznie się różni. Farmaceuta może więc trochę „nabroić”. Jeśli zmienia inhalator, to błędem w sztuce jest niepokazanie, jak on działa i sprawdzenie, czy pacjent jest w stanie prawidłowo zainhalować lek.

- Niestety, nie ma u nas opieki farmaceutycznej, nad czym boleję. W takich realiach inhalator nie powinien być wymieniany na poziomie apteki. Jeśli lekarz zleca dany preparat, to taki powinien być wydany. W przeciwnym razie, gdy pacjent przychodzi na kolejną wizytę (w praktyce za 2-3 miesiące) z innym inhalatorem, mamy problem. Nie wiemy, czy leki są źle dobrane, czy forma inhalacji jest nieodpowiednia - tłumaczy dr Dąbrowiecki.

Jakie błędy popełniają pacjenci chorzy na astmę?

Najczęstszą przyczyną odstawienia lub modyfikacji stosowanego leczenia pozostaje od lat poprawa samopoczucia i ustąpienie objawów. Jest to interpretowane jako „wyleczenie” i brak potrzeby kontynuacji terapii. Z drugiej strony, dowodzi, że lekarz nie przekazał podstawowych informacji pacjentowi na początku leczenia: astma jest chorobą na całe życie.

- Od chwili jej rozpoznania należy regularnie stosować leczenie przeciwzapalne, steroidy wziewne. Regularne leczenie powoduje, że astma jest stabilna, przebiega bez zaostrzeń, nie wpływa na tryb życia chorego. W celu podtrzymania kontroli choroby wystarcza mała dawka leków, czasem stosowana tylko raz dziennie. Oczywiście, jeśli przez wiele miesięcy nie ma objawów choroby, leczenie możemy okresowo odstawić - tłumaczy dr Dąbrowiecki.

Drugą najczęstszą przyczyną niestosowania się do zaleceń jest, jego zdaniem, odczuwanie miejscowych działań niepożądanych stosowanego leczenia lub obawa przed działaniami niepożądanymi (GAPP).

- Pacjent powinien zgłaszać objawy gorszej tolerancji leczenia i pytać lekarza o związane z leczeniem ryzyko. Powinniśmy mieć więcej czasu dla chorych, aby rozwiać ich niepokój związany z leczeniem przewlekłym - dodaje dr Dąbrowiecki.

Pacjenci boją się przewlekłego zażywania leków na astmę.

- Tak, to prawda - przynaje dr Dąbrowiecki. - Lekarze czasami też, niestety. Edukacja to patent na steroidofobię. Wytyczne GINA od lat podkreślają rolę relacji pacjent – lekarz. Obowiązkiem lekarza jest przekazanie choremu podstawowych informacji o chorobie, uzyskanie jego akceptacji dla proponowanego leczenia oraz okresowa kontrola, czy leki nie powodują działań niepożądanych oraz czy inhalator stosowany jest prawidłowo. Wielu lekarzy w praktyce ambulatoryjnej pomija ten aspekt, skupiając się tylko na wydaniu zaleceń na leki. Niewiedza pacjenta skutkuje gorszym stosowaniem się do zaleceń, a w efekcie – niepełnym efektem leczenia. Jeżeli nie powie się pacjentowi, jaką chorobą jest astma i dlaczego musi regularnie brać steroidy wziewne, a chory przeczyta ulotkę, może je po prostu odstawić - wyjaśnia dr Dąbrowiecki.


Co się dzieje, gdy pomimo edukacji i prawidłowo dobranych leków, chory ma objawy astmy?

Ciężką postać astmy alergicznej początkowo leczy się lekami zalecanymi także w przypadku łagodniejszego przebiegu choroby, w terapii skojarzonej. Stosowane są leki przeciwalergiczne oraz przeciwzapalne. Główną bronią są glikokortykosteroidy wziewne, przyjmowane w dużych dawkach wraz z lekami rozszerzającymi oskrzela o przedłużonym działaniu. Jednak w ciężkiej postaci choroby zwykle taka terapia nie wystarcza dla kontroli astmy, toteż lekarz sięga po glikokortykosteroidy doustne. Leki te mają jednak istotne działania niepożądane, dlatego powinny być stosowane jak najkrócej, jedynie przy zaostrzeniach objawów.

Działania niepożądane glikokortykosteroidów doustnych to przede wszystkim:

- ryzyko rozwoju nadciśnienia tętniczego,

- zagrożenie zaćmą i jaskrą,

- ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2,

- osteoporoza,

- nasilenie choroby wrzodowej,

- wzrost masy ciała i obrzęki – np. typowy obrzęk twarzy i zmiana jej rysów.

Z tych m.in. powodów glikokortykosteroidy doustne nie powinny być podawane zbyt często i zbyt długo, jednak w przypadku zagrożenia życia, jakim są ciężkie napady astmy i niemożności jej innej kontroli, w skrajnych przypadkach taka terapia bywała prowadzona nawet stale. Obecnie jest jednak dla niej alternatywa – to terapia biologiczna.

Leki biologiczne

Leki biologiczne to wysoko wyspecjalizowane leki o działaniu układowym, wytworzone metodami biotechnologii, z wykorzystaniem inżynierii genetycznej. Mechanizmy działania leków biologicznych są różne. Wyróżnia się następujące grupy: przeciwciała monoklonalne, białka fuzyjne, rekombinowane białka ludzkie oraz leki immunosupresyjne /immunomodulujące.

Leki te podawane są drogą iniekcji. Ich główną przewagą nad dotychczas stosowanymi terapiami jest nie tylko wysoka skuteczność, lecz brak istotnych działań niepożądanych, jakie pociąga za sobą długotrwała terapia glikokortykosteroidami doustnymi. Niestety, terapia biologiczna jest trudno dostępna w Polsce, a kryteria kwalifikacji do leczenia biologicznego są w Polsce znacznie ostrzejsze niż w większości państw europejskich.

Czytaj więcej

 

Napisz do autora m.zawala@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Karolinki 2017