Czytasz: Broniarz: Strajk to będzie powiedzenie - sprawdzam

Broniarz: Strajk to będzie powiedzenie - sprawdzam

31 marca zaplanowano ogólnopolski strajk nauczycieli. Poparcie i udział w strajku w niektórych szkołach zadeklarowało niemal 80% kadry. Ale czy rzeczywiście nie przyjdą tego dnia do szkoły?

- Chcemy, żeby nauczyciele uznali, że to jest sprawa, która jak rzadko kiedy wymaga od nich zdecydowanego działania - mówi Sławomir Broniarz.

Zdaniem przewodniczącego ZNP trwa atak kuratorium na nauczycieli i dyrektorów szkół. Do tej ofensywy w jego opinii przyłącza się NSZZ” Solidarność”.

- Związek o takiej historii, takim dorobku, takich fantastycznych tradycjach, dzisiaj staje jako główny przeciwnik ZNP, główny przeciwnik nauczycieli w proteście przeciwko tej złej zmianie - dodaje Broniarz.

Strajk nauczycieli już 31 marca

ZNP koordynuje dwie duże akcje przeciwko reformie edukacji. Pierwszą jest referendum edukacyjne. Drugim ogólnopolski strajk nauczycieli. Pod listami pod zwołaniem referendum podpisało się już ponad 500 tysięcy obywateli. Ostateczne podliczenia w czwartek. W piątek generalny strajk. Swoje zaangażowanie ZNP tłumaczy naturalną konsekwencją stuletniej tradycji.

STULETNIA HISTORIA

- Byłoby czymś niezrozumiałym, żeby związek, który powstał w 1905 roku, który ma za sobą okres międzywojenny i próbę budowania nowoczesnej edukacji; związek, który ma za sobą pierwszy sejm nauczycielski, na którym zdecydowano, że nauczyciel musi mieć wyższe studia i szkoła powinna być bezpłatna; w historii którego jest Tajna Organizacja Nauczycielska, żeby ten związek dzisiaj uznawał, że sprawy, które się dzieją na scenie politycznej nas nie dotyczą - mówi Sławomir Broniarz.

"WĄTŁA SIŁA" 

Zdaniem Sławomira Broniarza nie ma w Polsce drugiej tak licznej, tak dobrze wykształconej i tak wpływowej grupy zawodowej w Polsce, jak nauczyciele. Każdego dnia tysięcy nauczycieli kształtuje przyszłość naszego kraju.

To środowisko jest jednocześnie bardzo słabe, dlatego, że nauczyciele są konformistami i nie chcą angażować się w spory. Związek Nauczycielstwa Polskiego kładzie na szali swój ponad stuletni autorytet i zachęca nauczycieli do tego, żeby pokazali jaką stanowią siłę.

- Zdajemy sobie sprawę z tego, że część nauczycieli ze strachu, część nauczycieli z pewnego konformizmu boi się radykalnych działań, ale nie ulega wątpliwości, że zasługą tej kampanii jest to, że mamy do czynienia z tysiącami rodziców. Ci rodzice uwierzyli w to, że mają wpływ na życie szkoły, że powinni mieć wpływ na życie polityczne - mówi Sławomir Broniarz.

Związek chce przekonać rodziców, że sprawa reformy, to nie jest tylko sprawa między ministrem edukacji, a nauczycielami. Zaznacza, że najbardziej reforma odbije się na przyszłości ich dzieci.

- Wszystko co złego dzieje się w szkole w pierwszej kolejności dotyczy tego najmłodszego, czasami bezbronnego. On musi mieć wsparcie wśród nauczycieli i wśród rodziców - mówi Broniarz.

Strajk nauczycieli będzie sprawdzianem

Piątkowy strajk ma być powiedzeniem "sprawdzam". Liderzy związkowi sami nie są pewni czy nauczycielom wystarczy odwagi, żeby w ten zdecydowany sposób zaznaczyć swoje niezadowolenie. 31 marca będzie dla ZNP dniem wyjątkowym. Albo wyjątkowego sukcesu, albo wyjątkowo dotkliwej klęski.

Czytaj więcej