Relacja

W polityce nigdy nie mówi się „nigdy”

02:05

Borys Budka rośnie w siłę. Nie wszystkim się to w Platformie podoba. Czy zostanie kandydatem na prezydenta… Katowic?

Zwycięska twarz PO

Borys Budka rośnie w siłę. Na korytarzach sejmowych słychać, że nie wszystkim się to w Platformie podoba. Grzegorz Schetyna miałby skierować rosnące poparcie dla posła ze Śląska na inne tory. Z kandydata na lidera ugrupowania miałby zostać kandydatem na prezydenta… Katowic. Pytamy Borysa Budkę, czy planuje zająć miejsce Marcina Krupy.

- Różne padają propozycje. Nikt, kto myśli o przyszłości zarówno Platformy Obywatelskiej, jak i przyszłości Polski, nie będzie chciał jakichś wojen czy gierek wewnętrznych - mówi Borys Budka.

Zapewnia, że większość jego partyjnych kolegów ten pogląd podziela i w jego formacji panuje zgoda.

- W polityce nigdy nie mówi się „nigdy”. Ważne jest, żebyśmy wspólnie potrafili tworzyć dobry zespół, dobry program i otwierali się na nowe środowiska - mówi Borys Budka. -  Nie ma teraz mowy o moim starcie w wyborach samorządowych - dodaje.


>> ANI SCHETYNA ANI PETRU <<


 

Wspólny kandydat opozycji

Kandydatem na prezydenta Katowic ma być osoba uzgodniona z innymi środowiskami opozycyjnymi. To strategia, która ma przygotować grunt pod wspólny start w wyborach parlamentarnych.

- Należy pokazać to, co nas łączy, a nie dzieli. Możemy oprzeć program na przykład o wartości europejskie, prawa i wolności obywatelskie, ale przede wszystkim o samorządność i decentralizację.

Borys Budka deklaruje, że odstąpi pierwsze miejsce na liście koleżance z Nowoczesnej lub innego ugrupowania. Ma to być dowód, że nie są to słowa rzucane na wiatr.

- Ważne, żebyśmy wspólnie z dobrym programem wygrali wybory. W pierwszej kolejności wybory samorządowe.

Były minister sprawiedliwości zapewnia, że nie planuje budowania nowej partii politycznej. Zależy mu na połączeniu środowisk opozycyjnych i ruchów obywatelskich.

- Zdaję sobie sprawę z błędów, które popełnialiśmy w przeszłości jako formacja. Natomiast na tych błędach musimy się uczyć. Właśnie dlatego połączenie doświadczenia, wiedzy, młodości, energii da efekt synergii; ja w to wierzę - dodaje.

Niedoszły prezydent Zabrza 

Borys Budka w wyborach samorządowych w 2014 roku walczył o fotel prezydenta Gliwic. Przegrał wtedy nie tylko z Zygmuntem Frankiewiczem, ale także obecnym wojewodą śląskim Jarosławem Wieczorkiem. Dziś jednak jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych liderów opozycji. Zdaniem niektórych mógłby być kandydatem nawet na prezydenta Polski.

P.S.

W polityce nigdy nie mówi się „nigdy”. W naszym regionie ostatnio to zdanie wypowiedział Marcin Krupa, kiedy deklarował, że nie będzie się ubiegał o ponowny wybór na przewodniczącego zgromadzenia metropolii. Dwa tygodnie później został… przewodniczącym zgromadzenia metropolii. 

Czytaj więcej

Napisz do autora m.ciesla@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Motoryzacja