Czytasz: Biedroń górnikom się nie podlizuje. Zapowiada likwidację górnictwa

Biedroń górnikom się nie podlizuje. Zapowiada likwidację górnictwa

Robert Biedroń stawia sprawę jasno. Do 2035 roku zlikwiduje wszystkie kopalnie węglowe w Polsce.

Andrzej Duda w Brzeszczach zapowiedział, że nie dopuści do "zamordowania polskiego górnictwa". Jego słowa miały być odpowiedzią na głos ekologów. Tymczasem Robert Biedroń nie patrzy na zasoby węgla "wystarczające na 200 lat". Chce zapewnić w kraju najczystsze powietrze w regionie. Co z kopalniami? Do likwidacji. Jeszcze nikt w kraju nie powiedział tego tak stanowczo. Zdaniem Roberta Biedronia przed górnictwem w Polsce maksymalnie 17 lat funkcjonowania.

- Do 2035 r. wraz z moją siłą polityczną zlikwiduję wszystkie funkcjonujące w Polsce kopalnie węgla - oświadczył Robert Biedroń. - Doprowadzimy do tego, że Polska będzie miała najczystsze powietrze w regionie.

Początkiem do likwidacji wychwalanej przez rząd PiS gospodarki opartej na węglu ma być zwiększanie świadomości Polaków. Przez kolejne lata chce promować odnawialne źródła energii. Zrozumienie problemu smogu, jego zdaniem, już jest duże. Brakuje jednak odważnych decyzji.

- Odejdziemy od węgla tak, żeby już nigdy nikt więcej nie musiał umierać ze względu na smog - powiedział Biedroń.

Co z górnikami? Zapewnił, że górnicy nie zostaną zostawieni sami sobie.

- Powinni otrzymać i otrzymają wsparcie ze strony państwa, żeby uczestniczyć w tej wielkiej modernizacji, jeśli chodzi o jakość naszego życia, także jeśli chodzi o jakość naszego powietrza. Zaangażujemy ich we wsparcie w termomodernizacji - mówi Biedroń. - W Polsce 3 mln budynków wymaga termomodernizacji, do tego potrzebne są ręce do pracy.

Robert Biedroń buduje struktury swojego nowegu ruchu politycznego. Kongres założycielski, podczas którego przedstawi nazwę i logo swojej partii, odbędzie się 3 lutego na warszawskim Torwarze. Później planowane są kongresy w regionach.

Czytaj więcej