Czytasz: Bezdomny podpalił Biedronkę. Wróci do więzienia!

Bezdomny podpalił Biedronkę. Wróci do więzienia!

Pożar gaszono 11 godzin, a straty oszacowano na ponad 11 mln złotych! Damian H. został oskarżony o podpalenie sklepu w Ozimku. Jaki był jego powód?

Na ponad 11 milionów oszacowano straty po pożarze sklepu w Ozimku. Prokuratura Rejonowa w Opolu skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie bezdomnego podpalacza i recydywisty. Wkrótce 37-latek może trafić do więzienia.

Gigantyczny pożar 

W nocy z 29 na 30 kwietnia straż pożarna otrzymała wezwanie do pożaru w miejscowości Ozimek w województwie opolskim. Powierzchnia pożaru wynosiła 1180 m2, co strażacy zakwalifikowali jako “pożar duży”. Walka z ogniem trwała od północy do południa dnia następnego. W akcję gaszenia zaangażowanych było aż 18 jednostek straż pożarnej z sąsiadujących miejscowości i ponad 80 strażaków. Sklep spłonął całkowicie, na szczęście nikt nie ucierpiał w pożarze.

Policja stosunkowo szybko, już po kilku godzinach po zakończeniu akcji gaśniczej, ujęła podejrzanego, 37-letniego bezdomnego Damiana H., który w chwili zatrzymania był nietrzeźwy. We krwi miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna trafił do aresztu śledczego, gdzie przebywa do dziś. Wkrótce może trafić do więzienia.

Bezdomny recydywista podpalił Biedronkę. Po co? Śledczy ustalili motyw mężczyzny!

Jak ustalono w toku śledztwa Damian H., mieszkaniec powiatu opolskiego, miał wejść na zaplecze dyskontu sieci Biedronka przy ul. Kolejowej w Ozimku. 37-latek kierował się do rampy wyładowczej, chcąc zdobyć coś do jedzenia. Bezdomny miał się zdenerwować, kiedy okazało się, że śmietnik został zamknięty przez pracowników sklepu, którzy chcieli w jego opinii mu zrobić na złość. Postanowił zemścić się, podpalając karton folii leżący na rampie wyładowczej. Ogniem zajęły się też inne kartony, pożar zaczął się szybko rozprzestrzeniać.

Straty po pożarze Biedronki w Ozimku oszacowano na ponad 11 mln złotych

Prokuratura Rejonowa w Opolu skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie bezdomnego podpalacza i recydywisty.

- Na skutek pożaru doszło do całkowitego zniszczenia budynku, w którym mieścił się sklep „Biedronka” wraz z znajdującym się tam wyposażeniem sklepu i towarem. Doszło również  do rozległego uszkodzenia bankomatu, znajdującego się wewnątrz tego sklepu. – wylicza straty Lidia Sieradzka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Na krótko po akcji szacowano straty na 2, później 4 miliony, jednak końcowe szacunki są zdecydowanie wyższe. Rzeczoznawcy oszacowali straty na 11 milionów 654 tysiące złotych.

Damian H. "posiedzi" dłużej? Dlaczego?

Oskarżony był już wcześniej znany policji. Odbywał karę pozbawienia wolności za przestępstwo przeciwko mieniu (kradzież), dlatego zamiast 10 lat może spędzić za kratkami nawet 15. Jego sprawa będzie rozpatrywana przez Sąd Okręgowy w Opolu.

Przestępstwo umyślnego sprowadzenia pożaru, który zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w wielkich rozmiarach zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 10. Damianowi H. z uwagi na recydywę grozi kara pozbawienia wolności do lat 15.

Czytaj więcej