Czytasz: Będzie nadzwyczajna sesja rady miasta ws. placu Szewczyka

Będzie nadzwyczajna sesja rady miasta ws. placu Szewczyka

Radni protestują przeciwko zmianie nazwy placu w centrum Katowic.


Na 28 grudnia przewodnicząca rady miasta Katowice zwołała nadzwyczajną sesję, o którą wnioskowali radni opozycyjnych klubów PO i RAŚ. Chcą oni poddać pod głosowanie wniosek o zaskarżenie zarządzenia nadzorczego wojewody śląskiego ws. zmiany nazwy placu Szewczyka.

Zmiana nazwy Placu Wilhelma Szewczyka w ścisłym centrum Katowic, na Plac Marii i Lecha Kaczyńskich, była jednym z pierwszych 12 zarządzeń nadzorczych wojewody śląskiego, wydanych w związku z tzw. ustawą dekomunizacyjną 13 grudnia br.

W reakcji prezydent Katowic Marcin Krupa najpierw zapowiedział projekt uchwały ws. zaskarżenia tego zarządzenia, a potem wniósł go na budżetową sesję rady miasta. Projekt jeszcze w czasie sesji został wycofany, bo zawierał błąd formalny - jako stronę postępowania wskazywał prezydenta, a nie radę miasta.

W czwartek katowicka Platforma Obywatelska poinformowała, że ponieważ radni PO i Ruchu Autonomii Śląska chcą złożyć poprawną formalnie skargę w sprawie zmiany nazwy placu Szewczyka, wnioskowali tego dnia o zwołanie nadzwyczajnej sesji. Pod wnioskiem podpisało się siedmioro radnych.

Zgodnie ze statutem miasta Katowice, na wniosek prezydenta lub co najmniej siedmiu radnych przewodniczący rady miasta zobowiązany jest zwołać sesję w ciągu siedmiu dni od daty złożenia wniosku. Statutowy skład rady miasta to 28 radnych. Uchwały rady zapadają zwykłą większością głosów, w obecności co najmniej czternastu radnych w głosowaniu jawnym chyba, że ustawa stanowi inaczej.

Zarządzenia wojewody ws. zmian nazw wchodzą w życie 14 dni po opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym Woj. Śląskiego. Wojewoda może odstąpić od wydania zarządzeń. Samorządy mogą decyzją rady miasta skarżyć zarządzenia – jako niezgodne z prawem – w terminie 30 dni do sądu administracyjnego.

W uzasadnieniu projektu zaskarżenia zarządzenia wojewody ws. placu Szewczyka napisano m.in., że narusza ono ustawę o działalności pożytku publicznego i wolontariacie. Jej art. 5 ust. 1 wskazuje bowiem, że organy administracji publicznej prowadzą działalność w sferze zadań publicznych we współpracy z organizacjami pozarządowymi i podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego. Współpraca ta odbywa się w formie konsultowania z tymi organizacjami i podmiotami projektów aktów normatywnych w dziedzinach dotyczących działalności tych organizacji.

"Zarządzenie zastępcze będące aktem prawa miejscowego wydane przez organ administracji publicznej, jakim jest wojewoda, powinno więc być konsultowane przed jego wydaniem z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami wymienionymi w art. 3 ust. 3 (…) ustawy" - przekonują w uzasadnieniu radni.

Wskazują także, że w październiku br. w Katowicach zmieniono nazwy sześciu ulic w świetle ustawy dekomunizacyjnej i zmiany te były odpowiednio konsultowane. Z kolei o tym, że przepisy ustawy dotyczą również osoby Wilhelma Szewczyka, którego nazwisko nie figurowało wcześniej na ogólnodostępnej stronie IPN, prezydent Katowic dowiedział się w drugiej połowie września, w czasie trwających konsultacji wcześniej zmienianych nazw, a zatem nie miał możliwości spytania mieszkańców miasta w tej sprawie.

Zmarły 26 lat temu Wilhelm Szewczyk był publicystą, pisarzem, krytykiem literackim, działaczem partii komunistycznej z okresu PRL, członkiem wojewódzkich władz PZPR w Katowicach. Przez ponad 20 lat zasiadał w Sejmie PRL. Wojewoda, powołując się na opinię IPN, wskazuje, iż Szewczyk legitymizował komunistyczny ustrój.

W środę o zaskarżeniu do sądu administracyjnego zarządzenia nadzorczego wojewody ws. zmiany nazwy ronda im. Edwarda Gierka w Sosnowcu zdecydowali tamtejsi radni.

W świetle ustawy dekomunizacyjnej samorządy nie zmieniły prawie 140 nazw ulic w ponad 40 gminach woj. śląskiego. Po wydaniu pierwszych zarządzeń ustawie podlega jeszcze 116 nazw, jednak wobec oczekiwania przez wojewodę na opinie IPN, część zarządzeń zostanie wydanych w styczniu 2018 r.

Nowe prawo zakazujące "propagowania komunizmu lub innego systemu totalitarnego" dawało samorządom czas do 2 września br. na zmianę nazw 943 ulic, które - jako podlegające ustawie - wskazał Instytut Pamięci Narodowej. W przypadku niewykonania przez samorządy tego obowiązku zgodnie z ustawą, nazwy zmienia wojewoda poprzez tzw. zarządzenie zastępcze.(PAP)

autor: Mateusz Babak

Czytaj więcej