Czytasz: Bartyla pisze list do Saługi

Bartyla pisze list do Saługi

Prezydent Bytomia zarzuca marszałkowi rozgrywkę polityczną kosztem jego miasta.

Przed tygodniem Wojciech Saługa, marszałek województwa i szef regionalnych struktur PO w czasie ogłoszenie Mariusza Wołosza kandydatem Koalicji Obywatelskiej powiedział, że miasto nie radzi sobie z wykorzystywaniem środków unijnych. 

- Specjalne środki europejskie dla Bytomia, które są w rozdaniu europejskim, dzisiaj ja już wiem jako Marszałek Województwa, że Bytom nie podoła, nie zdoła ich wykorzystać... Bytom, Pan prezydent Bartyla i Urząd Miejski nie ma potencjału, żeby po te środki sięgnąć, więc będę musiał dysponować na inne miasta - powiedział Wojciech Saługa.

POLITYCZNA ROZGRYWKA KOSZTEM BYTOMIA?

W oświadczeniu przesłanym do naszej redakcji prezydent Bartyla zarzuca marszałkowi Sałudze kierowanie się własnym interesem publicznym kosztem mieszkańców miasta

- Apeluję do Marszałka Saługi, aby w sprawie tak ważnej dla Bytomia, jaką jest szansa na skuteczne przejście procesu rewitalizacji, nie uprawiał partyjnej polityki i nie kierował się własnym interesem politycznym, lecz dobrem mieszkańców miasta - czytamy w oświadczeniu.

Zdaniem Damiana Bartyli opinia marszałka jest niesprawiedliwa i stanowi "przejaw gry politycznej uprawianej przed nadchodzącymi wyborami samorządowymi".

- Jest ona bardzo krzywdząca nie tylko dla mnie, ale także dla wielu urzędników bytomskiego magistratu, którzy swoją codzienną pracą służą miastu i interesom jego mieszkańców.

Prezydent Bytomia zapewnia, że jego gmina jako jedna z pierwszych pośród wszystkich gmin w Polsce, przygotowała Gminny Program Rewitalizacji.

- Przeprowadziliśmy szeroko zakrojone konsultacje społeczne z mieszkańcami miasta oraz zastosowaliśmy sporo innowacyjnych rozwiązań. Opracowaliśmy wiele wniosków dotyczących projektów unijnych. Tylko w ubiegłym roku pozyskaliśmy prawie 126 mln zł z funduszy unijnych. Jak poinformowaliśmy na konferencji prasowej, w tym roku już do kwietnia złożyliśmy w ramach Obszaru Strategicznej Interwencji wnioski na łączną kwotę 264 mln złotych - pisze Damian Bartyla.

W swoim oświadczeniu podkreśla, że wiele wniosków wciąż czeka na weryfikację formalną i akceptację w Urzędzie Marszałkowskim. Przyznaje, że do pewnych nieprawidłowości doszło.

- Jedynie w ostatnim czasie zdarzył się incydent, który polegał na wysłaniu pięciu z sześciu wysyłanych wtedy wniosków do Urzędu Wojewódzkiego, zamiast Urzędu Marszałkowskiego, choć pierwszy z nich został w systemie zaadresowany poprawnie. Nie wiemy czy ta oczywista omyłka nastąpiła wskutek błędu urzędnika, czy samego systemu - zapewnia prezydent.

Podkreśla, że wnioski zostały przygotowane "rzetelnie" i przesłane
w wymaganym terminie.

- Niezwłocznie złożyliśmy odwołanie. Liczymy na ich pozytywne
rozpatrzenie, ponieważ zgodnie z prawem, powinny one zostać przekazane Urzędowi Marszałkowskiemu ze spełnieniem warunku dotrzymania wymaganego terminu - tłumaczy Damian Bartyla.

 

Czytaj więcej