Relacja

"Nie dawajcie Kurskiemu na jego gadzinówkę. Dajcie lekarzom"

01:30

Były minister zdrowia i szef sejmowej komisji zdrowia specjalnie dla Silesion.pl w mocnych słowach o lekceważeniu protestu rezydentów.

Piątkowe posiedzenie sejmowej komisji zdrowia rozpoczęło się w samo południe w Szpitalu Klinicznym w Warszawie przy ul. Żwirki i Wigury. To tam od wielu dni protest głodowy prowadzą lekarze rezydenci. Bartosz Arłukowicz jako szef komisji celowo wybrał to miejsce. Chce zmusić Konstantego Radziwiłła do przedstawienia postępu negocjacji z protestującymi w ich obecności.

Bartosz Arłukowicz dla Silesion.pl
Były minister zdrowia i aktualny szef sejmowej komisji zdrowia w mocnych słowach o lekceważeniu protestu lekarzy

- Ja nie zasłaniałem sie premierem, nie uciekałem pod skrzydełka swojego rządu; tylko twardo negocjowałem. Ja ustąpiłem, oni ustąpili, doszliśmy do kompromisu. Ten minister nie negocjuje, nie rozumie, ignoruje i jak się dzisiaj okazało, dowiedział się, że wczoraj był pierwszy dzień strajku - mówi szef komisji zdrowia.

WYZWANIE KAŻDEGO MINISTRA ZDROWIA

Z protestem przedstawicieli środowisk medyczynych musiał się zmierzyć każdy minister zdrowia. Przyznaje to także Bartosz Arłukowicz, który musiał negocjować z lekarzami Porozumienia Zielonogórskiego otwarcie przychodni. 

- Każdy minister pamięta te wielkie protesty, które sam przechodził. Różnica między mną a Radziwiłłem polega na tym, że kiedy zaprotestowali lekarze i zamknęli przychodnie, to ja z nimi negocjowałem dzień i noc. Dwadzieścia cztery godziny na dobę przez wiele dni, po to żeby dojść do kompromisu - mówi Bartosz Arłukowicz.

PROTEST GŁODOWY TRWA

- Głodują jedenasty dzień, a rząd tego nie widzi. Dwa lata ta ekipa obiecuje zwiększenie finansowania systemu ochrony zdrowia. Dwa lata Radziwiłł obiecuje gruszki na wierzbie. Ten protest jest emanacją. Pękło coś strasznie ważnego - mówi Arłukowicz.

Zdaniem byłego ministra zdrowia ten protest to coś więcej niż domaganie się wyższych zarobków. Uważa, że powinny przynajmniej wyrównać do średniej płacy krajowej.

- Oni nie mówią głównie o swoich zarobkach. Mówią o zmianach systemowych. Ile powinni zarabiać? To jest kwestia dokładnie tych negocjacji, o których mówię. Rozmawiałem z tymi mlodymi ludźmi. Oni chcą godnie żyć. 

W 2015 roku Ministerstwo Zdrowia pod rządami Bartosza Arłukowicza przeznaczyło 800 mln zł na rezydentury. Zwiększono liczbę miejsc rezydenckich z 3 do 7 tysięcy.Teraz, jak zapewnia, czas na podwyżki.

- Nikt inny, jak premier Morawiecki mówi wciąż o wielkich płynących miliardach. Jak płyną miliardy, to nie dawajcie ich Kurskiemu na jego gadzinówkę, tylko dajcie lekarzom - mówi Bartosz Arłukowicz


W Katowicach o 15:00 rozpocznie się manifestacja poparcia dla lekarzy rezydentów. Studenci Śląskiego Uniwersytetu Medycznego chcą ogłoszenia i formalnego zagwarantowania społeczeństwu reformy ochrony zdrowia. Postulaty lekarzy rezydentów zawierają:

1. Zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia do poziomu europejskiego nie niższego niż 6,8 PKB w ciągu trzech lat.
2. Likwidację kolejek.
3. Rozwiązanie problemu braku personelu medycznego.
4. Likwidację biurokracji w ochronie zdrowia.
5. Poprawę warunków pracy i płacy w ochronie zdrowia.


Czytaj więcej

Napisz do autora m.ciesla@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Lifestyle