Czytasz: Uwaga! Groźne bakterie na basenie

Uwaga! Groźne bakterie na basenie

Zabrzański basen przez jakiś czas był zamknięty z powodu bakterii. Zarządca wciąż “walczy” z niechcianym gościem, który może być szkodliwy dla zdrowia ludzi.

Basen na os. Kopernika zamknięty z powodu bakterii

Od 15 do 23 maja Zabrzański Kompleks Rekreacji “Aquarius” przy Alei Korfantego był zamknięty. Powód? W próbkach przekazanych do badania znaleziono pałeczkę ropy błękitnej. Problem wciąż nie został do końca rozwiązany, ponieważ część kompleksu - basen rekreacyjny i brodzik - wciąż jest dla klientów nieczynna. W basenie sportowym bakterii udało się już pozbyć, walka w pozostałych basenach-systemach trwa.

- Parametry wody nie spełniają norm określonych w przepisach. Trwa proces dezynfekcji i filtrowania wody. W nieckach bakterii nie ma, jest gdzieś w systemie. Jedno możemy powiedzieć - wyniki badań z dnia na dzień są coraz lepsze. Niestety nie wiemy ile ta sytuacja jeszcze potrwa - tłumaczy Dorota Ryl, zastępca dyrektora Zabrzańskiego Kompleksu Rekreacji.

Skąd wzięła się pałeczka ropy błękitnej na zabrzańskim basenie?

Próbki wody do badań wysyłane są do Sanepidu w Zabrzu, Gliwicach, laboratorium w Lędzinach. Dla pewności dyrekcja basenu zamierza poprosić o pomoc w tym temacie również zabrzańskie wodociągi. Na pytanie o to skąd bakterie wzięły się na zamkniętym akwenie dyrekcja tłumaczy, że któryś z klientów musiał być “nosicielem”. Ryl w rozmowie telefonicznej informuje, że codziennie rano pojemniki z mydłem są napełniane. Jednak klienci mówią, że wieczorem mydło w płynie lepiej zabrać ze sobą z domu, bo pod prysznicami na basenie już go nie ma.

- Na bieżąco badamy próbki. Bakterii pseudomonas aeruginosa w systemach cyrkulacji wody na basenie w ogóle nie powinno być. Stanowi ona potencjalne zagrożenie dla zdrowia - mówi Hanna Nabrdalik, zastępcą dyrektora Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gliwicach.

Dziecko zaraziło się bakterią na basenie?

O tym jakie zagrożenia niesie ze sobą pałeczką ropy błękitnej przekonała się, niestety, na własnej skórze jedna z dziewczynek uczęszczających na basen. Bakteria pojawiła się u ujścia cewki moczowej 8-letniej dziewczynki.

- Córka uczęszczała dwa razy w tygodniu na zajęcia na basen, do szkółki pływackiej. W pewnym momencie, w drugiej połowie kwietnia, poskarżyła się, że coś ją szczypie, kiedy sika. Poszliśmy do lekarza, a ten od razu pytał czy córka chodzi na basen - mówi zaniepokojona mama - Wyniki badań były jednoznaczne - w moczu wykryto pałeczki ropy błękitnej. Prywatne wizyty, leki, leczenie trwało kilka tygodni i kosztowało nas ponad tysiąc złotych, bo zależało nam na tym, aby wyleczyć ją jak najszybciej. Nie wiem do kogo mieć pretensję - do zarządcy basenu czy Sanepidu, bo słyszałam, że tę bakterię wykryto na długo przed zamknięciem obiektu.

Zaniepokojona mama 8-latki, która chce zachować anonimowość, apeluje do innych rodziców z Zabrza.

- Jeżeli Wasze dziecko też uczęszczało na ten basen, to koniecznie zwróćcie uwagę na jego stan zdrowia.

Pałeczka ropy błękitnej - niebezpieczna dla dzieci i dorosłych. Dlaczego?

O tym dlaczego pałeczka ropy błękitnej może być niebezpieczna, również dla osób dorosłych, opowiada lekarz rodzinny. 

- To nie tylko kwestia wieku, co odporności. Owszem, dzieci mogą być bardziej podatne na tę bakterię, ale także dorośli mogą się zarazić. Jak wszystkie bakterie, także “pseudomonas aeruginosa”, wnika do organizmu przez śluzówki, może się znaleźć w oczach, w cewkach moczowych, w oczach czy w nosie. Wywołuje stany zapalne ropne z wysoką temperaturą, a nawet posocznicą - mówi dr Wioletta Jurczyk-Stanisławska, lekarz rodzinny, specjalista internista.

Początkowe objawy zakażania bakterią - takie jak bóle mięśniowe, stawów, podwyższona temperatura, złe samopoczucie mogą przypominać grypę, dlatego lekarze zalecają w takim wypadku wizytę w przychodni.

Zarządca basenu nie otrzymał jeszcze żadnego oficjalnego zgłoszenia w związku z wykryciem na terenie basenu pałeczki ropy błękitnej.

Czytaj więcej