Komentarz

Odcinek Specjalny na całej DTŚ

Dlaczego główna arteria regionu nie może być odśnieżana przez jednego wykonawcę?

Co rok ten sam scenariusz. Pada śnieg, kierowcy i drogowcy zaskoczeni, że spadł. Internauci wrzucają zdjęcia na fora, grupy facebookowe i narzekają. Piszą też do nas z prośbą o pomoc. Wśród nich Pan Dariusz:

“Prosimy uprzejmie o Państwa interwencję w sprawie odśnieżania DTŚ na odcinku zabrzańskim. Tam, gdzie kończy się administracyjna granica Gliwic czy Chorzowa DTŚ jest kompletnie nieodśnieżana! Dziś rano około godz. 7.30 na pasie w stronę Katowic zderzyły się poważnie dwa samochody - dość poważny wypadek.”

Co miasto to inne warunki

Z pytaniem o zły stan zabrzańskiej DTŚ-ki zwracamy się do Miejskiego Zarządu Dróg i Infrastruktury Informatycznej. Kierowcy zwracają uwagę na dyspropocje w utrzymaniu DW 902, popularnej w slangu kierowców DTŚ-ki.

- Różne miasta mają różne standardy to po pierwsze - słyszymy od Kazimierza Ladzińskiego dyrektora  Miejskiego Zarządu Dróg i Infrastruktury Informatycznej w Zabrzu. - A po drugie wykonawca w pełni nie realizuje zadań. Chcemy spotkać się z przedstawicielem firmy i porozmawiać, a na końcu ewentualnie nałożyć kary.

Po opadach śniegu firma odśnieżająca Zabrze powinna do 3 godzin doprowadzić drogę do konkretnego stanu - czarnej jezdni. Tak się jednak nie dzieje. Jak mówi Ladziński, firma zamiast wysłać w teren kilkanaście samochodów odśnieżających, wysyła kilka - skutki widać. Białe drogi, kolizje i wkurzeni kierowcy. Jeden dzień akcji zima w Zabrzu to koszt od 25 do 35 tysięcy złotych.

Zabrzański odcinek nie jest jedynym "problematycznym". O kilometrowych korkach na DTŚ w Świętochłowicach i slalomie między tirami pisaliśmy w listopadzie. (Czytaj więcej)

Jak przebiega odśnieżanie po sąsiedzku? DTŚ w Gliwicach ma pierwszeństwo!

W Gliwicach akcja “Zima” uruchamiana jest przez koordynatora. Do jego obowiązków należy bieżące monitorowanie prognoz pogody oraz śledzenie komunikatów z dwóch stacji meteorologicznych, znajdujących się w Gliwicach przy ul. Toszeckiej i Nowy Świat.

- Dla usprawnienia prac, teren miasta podzielono na 12 stałych rejonów. 9 z nich obejmuje jezdnie, a pozostałe chodniki, przystanki komunikacji miejskiej oraz rejon przejazdu alarmowego „Akcji Zima” - tłumaczy Jadwiga Stiborska-Jagiełło, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich w Gliwicach. - W pierwszej kolejności odśnieżane są główne ciągi komunikacyjne: Drogowa Trasa Średnicowa, Droga Krajowa nr 88, ulice: Rybnicka, Pszczyńska czy Toszecka.

A gdyby tak jedna firma odśnieżała całą DTŚ-kę? Był taki pomysł.

Spółka DTŚ S.A., która była odpowiedzialna za budowę drogi (jej poszczególnych odcinków) podkreśla, że ona już swoje zrobiła, a utrzymanie leży w gestii samorządów. W 2013 roku podpisano umowę na wspólne odśnieżanie, wspólne, ale nie całej. Umowę podpisały wówczas Zabrze, Ruda Śląska, Świętochłowice i Chorzów. Porozumienie w sprawie wspólnego utrzymania DTŚ-ki było przedsięwzięciem realizowanym przez samorządy z inicjatywy Górnośląskiego Związku Metropolitalnego. Ówczesny przewodniczący GZM-u bardzo pozytywnie oceniał ten pomysł.

- Interesuje nas najwyższy standard utrzymania tej popularnej wśród mieszkańców naszych miast trasy - zapewniał przewodniczący GZM, Dawid Kostempski. (2013-12-16 www.gzm.org.pl)

Na cały 2014 rok miasta cztery miasta zarezerwowały 1,7 mln złotych.

- Oprócz bezpieczeństwa zyskamy jeszcze jeden efekt – oszczędności - mówiła wówczas prezydent Rudy Śląskiej, Grażyna Dziedzic. (2013-12-16 www.gzm.org.pl)

Do porozumienia nie przystąpiły wówczas Gliwice (DTŚ była wówczas w budowie) i Katowice. Ówczesny prezydent Katowic, Piotr Uszok, tłumaczył, że Katowice są związane umową z innym wykonawcą. Ponieważ zima w 2014 roku była bardzo łagodna, samorządy uznały, że wolą na własną rękę dbać o swój odcinek DTŚ.

Zabrze: “zróbmy to razem!”

Różne standardy, różne filozofie miast i interesy to kierowcom podróżującym DTŚ-ką nie wychodzi na dobre. Dyrektor Ladziński z Zabrza apeluje o jedność.

- Proponujemy uparcie, aby Górnośląski Związek Metropolitalny zebrał nas (przyp. red. "drogowców"). Priorytetem jest doprowadzenie do wspólnych standardów. Dobrze by było gdyby na całej długości DTŚ-ki był jeden wykonawca.

Obecnie urząd przewodniczącego Górnośląskiego Związku Metropolitalnego piastuje prezydent Zabrza, Małgorzata Mańka-Szullik. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie GZM na razie nie planuje powrotu do wspólnej umowy. Powód? Miasta związane są umowami z różnymi wykonawcami.

Czytaj więcej

Napisz do autora a.baron@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Kultura