Relacja

Terroryści zaatakowali uniwersytet!

To tylko symulacja, ale studenci się bali. Zobacz video

W środę na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach odbyła się symulacja ataku terrorystycznego. Miała dać studentom możliwość przekonania się, jak zachowaliby się podczas prawdziwego ataku.

Policja twierdzi, że realnego zagrożenia atakiem terrorystycznym na Śląsku nie ma, ale władze uczelni chcą, by ich studenci byli przygotowani na każdą sytuację.

- Zakładamy, że atak może się przydarzyć wszędzie, zarówno młodzieży w szkole, jak i studentom na uniwersytecie. Wystarczy jedna sfrustrowana osoba, rodzic, bądź nauczyciel - mówi Robert Netczuk z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

- Jesteśmy w trakcie likwidacji gimnazjów, nauczyciele są tak zradykalizowaną grupą, że w ich kręgu może się ktoś taki trafić - dodaje.

Symulacja ataku terrorystycznego zorganizowana została dla potrzeb szkoleniowych katowickich policjantów. - Można to było zrobić w kinie, teatrze, hipermarkecie, tam, gdzie są duże skupiska ludzi. Wybraliśmy uniwersytet, bo doszliśmy do wniosku, że będzie to miało walor poznawczy i edukacyjny dla studentów - mówi Netczuk.

 

Studenci, którzy brali udział w symulacji, wiedzieli, że ta jest planowana, ale i tak wzbudziła w nich strach.

- To normalne. Huk, hałas, krzyki, przekleństwa to tzw. "stresory". Nie ma w tym więc nic dziwnego, że studenci się wystraszyli - wyjaśnia Netczuk. - Jeżeli studenci się bali, to znaczy, że planowany przez nas efekt został osiągnięty - dodaje.

Czytaj więcej

Napisz do autora a.smolak@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Europejski Kongres MŚP