News

Kłopoty z murem zamku Sułkowskich

Badania są niezbędne do przeprowadzenia remontu.

Kłopoty z murem zamku Sułkowskich w Bielsku-Białej zaczęły się w grudniu 2015 r. Wówczas też zamknięto biegnący wzdłuż niego chodnik. Wojciech Glądys, zastępca dyrektora Muzeum Historycznego, które ma w zamku swoją siedzibę, wyjaśniał wówczas, że chodnik trzeba było zamknąć ze względu na zły stan muru oporowego. Istniało bowiem ryzyko, że odpadające z niego skarpy mogą zagrażać bezpieczeństwu przechodniów.

Bielszczanie nie byli z tego powodu zadowoleni, dlatego też Jacek Krywult, prezydent miasta, zaapelował do marszałka województwa śląskiego o jak najszybszy remont muru. Nie było jednak takich pieniędzy i z końcem maja ubiegłego roku na murze pojawiła się zabezpieczająca siatka. Trzeba było zapłacić za nią prawie 80 tys. zł.

Miał być remont, będą badania 

Remont muru wstępnie zaplanowano na ten rok. Tak się jednak nie stanie. Jak mówi Iwona Purzycka dyrektor muzeum, najwcześniej zacznie się w przyszłym roku.

Wcześniej jednak wykonane zostaną badania archeologiczne dziedzińca i tarasu zamku. Kiedy się dokładnie rozpoczną, na razie nie wiadomo, pewne jest jedynie, że będzie to okres letni. Za badania Urząd Marszałkowski zapłaci ok. 30 tys. zł. Po ich wykonaniu zostanie ustalony ostateczny zakres robót i kosztorys całej inwestycji.

Henryk Mercik, członek Zarządu Województwa Śląskie informuje ponadto, że do końca roku zostaną wykonane końcowe prace, niezbędne do wykonania kompleksowego projektu rewitalizacji otoczenia zamku.


Bielsko-Biała pomijana przez Urząd Marszałkowski?

Rewitalizacja otoczenia zamku cieszy bielszczan, tym bardziej że często zarzucali marszałkowi, że ich miasto nie jest traktowane przez województwo sprawiedliwe. Chodzi głównie o centrale miast metropolii, na których rewitalizację przeznaczono olbrzymie pieniądze.

Przedsiębiorcy znów będą mieli kłopoty?

Kiedy rozpocznie się remont muru, chodnik znów zostanie zamknięty, tym razem jednak zdecydowanie na dłużej. Obawiają się tego właściciele sklepów i punktów usługowych zlokalizowanych przy sąsiadującym z nim pl. Żwirki i Wigury. Z powodu wcześniejszego zamknięcia chodnika ich obroty spadły wówczas nawet o 70 proc. Przedsiębiorcy walczyli wtedy o obniżenie czynszów, ale ich wysiłek zdał się na nic. Teraz ponownie będą musieli się liczyć z utrudnieniami.

Czytaj więcej

Napisz do autora a.smolak@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Video