Czytasz: Aniołek, Dzieciątko, Mikołaj i Gwiazdor...

Aniołek, Dzieciątko, Mikołaj i Gwiazdor...

Czyli o tym, kto przynosi prezenty.

Coraz mocniej czuć zapach świąt. Kończymy poszukiwania idealnych prezentów, pakujemy je w ozdobne pudełka i przewiązujemy wstążką. Ale kto właściwie zostawia podarki pod choinką? Przerywamy wojnę Aniołka z Mikołajem i rozwiewamy wątpliwości!

Wigilia to dwanaście potraw, dzielenie się opłatkiem i śpiewanie kolęd. W ostatnich latach, coraz częściej głównym punktem tego dnia są jednak prezenty. No bo jak to, Wigilia bez prezentów? Chociaż większość z nas nie wierzy w legendy i świąteczne bajki, podarunki pod choinkę przynosi… No właśnie! Jedni mówią o Mikołaju, drudzy o Gwiazdorze, inni mają dowody na istnienie Aniołka. Tymczasem wszystko zależy od regionu, z którego pochodzimy.

Dzisiaj wydaje się to nie do pomyślenia, ale zwyczaj obdarowywania bliskich na dobre zadomowił się u nas dopiero w drugiej połowie XX wieku. Początkowo skromnie i tylko w miastach – słodycze lub owoce, teraz to jedna wielka komercja.


Mikołaj wszedł przez komin!

Święty Mikołaj swoje święto patronalne obchodzi 6 grudnia, ale dużo dzieci twierdzi, że prezenty zostawione pod świątecznym drzewkiem to także i jego sprawka. W ostatnich latach już mało komu kojarzy się z biskupem. Teraz to raczej starszy pan z siwą brodą, czapką z pomponem, poruszający się saniami zasilanymi siłą mięśni reniferów.

Mikołaj w czerwonym płaszczu, przynoszący prezenty 24 grudnia, to w dużej mierze efekt globalizacji. Obecnie przychodzi do coraz większej ilości dzieci na północy i zachodzie oraz w centralnej części Polski.

Dzieciątko i Aniołek

Na Górnym Śląsku w tradycji króluje Dzieciątko. To oczywiście nikt inny, jak mały Jezus. Zwyczaj ten przybył na Śląsk z Czech. W tradycyjnym śląskim domu o Mikołaju w Wigilię nie chce się słyszeć. Święty przychodzi do dzieci w nocy z 5 na 6 grudnia.

Na prezenty od Aniołka czeka się natomiast w Małopolsce. Jest to tradycja zakorzeniona na terenach dawnej Galicji. Aniołek przynosi prezenty również na Podkarpaciu.


Nieprawda, bo to Gwiazdor

Wielkopolska, Kujawy, Warmia, Ziemia Lubuska – to głównie tam prezenty przynosi Gwiazdor. W gwarach Gwiazdorami nazywało się grupy kolędników, chodzących w czasie Świąt Bożego Narodzenia po domach.

Postać umiłowana w dużej mierze przez najmłodszych z regionu poznańskiego, nosi futrzaną czapę, a jego twarz schowaną pod maską pokrywa czarna sadza. Dawniej wizyta Gwiazdora mogła wiązać się ze sporym stresem. W końcu to wstyd zamiast upominku otrzymać rózgę.

 

Podobno to Gwiazdka

Gwiazdka to słowo bardzo świąteczne. Okazuje się, że zanim Gwiazdką okrzyknięto okres Świąt Bożego Narodzenia, nazywano tak podarunek wigilijny. To nie wszystko! Do niektórych dzieci to Gwiazdka we własnej osobie przynosi świąteczne prezenty. Według dawnych opisów, jest to dziewczyna lub chłopak w białym stroju, wędrujący wraz z wigilijnymi przebierańcami.

Na Pomorzu prezenty roznosił gwiżdż i gwiazdka.


Dziadek Mróz i spółka

Z hojności znany jest także Dziadek Mróz. Jego wizerunek porównywany jest z Mikołajem. Ten jednak przychodzi w Nowy Rok, ma dłuższą brodę, na nogach walonki, a prezentów nie wrzuca przez komin, tylko kulturalnie wchodzi przez drzwi. Może właśnie dlatego minimalizuje się ryzyko uszkodzenia podarków, na które czekają Polacy na Kresach Wschodnich.

Na Warmii zaś, prezenty wigilijne roznosił orszak sług z szlemem, czyli siwym koniem. To chyba najmniej znani świąteczni darczyńcy.

 Źródło: „Boże Narodzenie w polskiej kulturze” Marii Borejszo

Czytaj więcej