Czytasz: Ania skończyła 8 lat i jest najwspanialszą...10-miesięczną dziewczynką na Śląsku!

Ania skończyła 8 lat i jest najwspanialszą...10-miesięczną dziewczynką na Śląsku!

Urodziła się mała, później nie chciała rosnąć. Gliwiczance, która boryka się z rzadką chorobą genetyczną, pomogą teraz...śmiechem!

I co z tego, że słabo chodzi – i tak szaleje na wózku. I co z tego, że źle widzi – i tak godzinami ogląda książeczki. I co z tego, że jej organizm jest dramatycznie wyniszczony – i tak ma najpiękniejszy uśmiech świata!

To Ania. W styczniu skończyła 8 lat, ale na pierwszy rzut oka jest o wiele młodsza.

Waży tyle, co 10-cio miesięczne dziecko

- Ma wzrost 2-latka, a poziom rozwoju odpowiada 2-3 letniemu dziecku - mówią rodzice Ani Starosolskiej. Dodają, że dziewczynka waży tyle, co 10-miesięczne dziecko. Jej główka przypomina tę u 5-miesięcznego niemowlaka. Za to zużycie organizmu odpowiada „dojrzałej pani”.

To zespół Cockayne'a - paskudna choroba genetyczna. - Ale mimo różnych problemów zdrowotnych, Ania jest cudowną, wesołą dziewczynką - podkreślają jej znajomi.

Ania chce teraz robić dużo rzeczy „śama”

Choroba Ani jest nieuleczalna, ale leczenie daje dużą poprawę. Problem w tym, że terapię prowadzą ośrodki zlokalizowane w Stanach Zjednoczonych. Chorym podaje się tu komórki macierzyste. Mała gliwiczanka korzystała już z czterech takich dawek. Skutek? - Ogromny - mówią jej rodzice. Opisują, że dziecko po terapii po raz pierwszy w swoim życiu miało dobre wyniki wątrobowe. Więcej chodzi. - Przed wyjazdem na leczenie, to już w zasadzie „chodziła” tylko na moich rękach - mówi mama Ani. Dodaje: - Coraz częściej słyszę „śama”, co daje mi ogromne szczęście -.

Problem w tym, że taka terapia musi być powtarzana, a kosztuje 200 tys zł rocznie.

Rozśmieszą do łez. Dla Ani!

Małej gliwiczance pomóc zdecydowali się…mistrzowie polskiego stand-upu. Tomek Jachimek, Tomek Kołecki, Wiolka Walaszczyk, Olka Szczęśniak i Wojtek Pięta. Słowem; plejada komików 24 lutego zawita do Gliwic. W tutejszym Centrum Edukacyjno-Kongresowym Politechniki Śląskiej (Aula A, przy ul. Konarskiego 18B) pokażą na co ich stać, podczas maratonu śmiechu dla Ani Starosolskiej. Bilety kosztują 30 zł, a cały dochód pomoże ratować życie małej gliwiczanki.

- Będę rozśmieszać do łez. Wszystko dla Ani - zapowiadają organizatorzy wieczoru. Początek o godz.17, a widzów czeka potężna, dwugodzinna dawka śmiechu.

Czytaj więcej