Relacja

Alarm powodziowy: Poziom wody w rzekach stabilizuje się

"Nic nie wskazuje na to, żeby miała powtórzyć się dramatyczna sytuacja powodziowa z 2010 roku".

Poziom wody w rzekach na terenie woj. śląskiego stabilizuje się; tendencje są raczej spadkowe – wynika z danych przekazanych PAP przez wojewódzkie służby kryzysowe. Ponadto marszałek województwa zapewnił, że zbiorniki w Goczałkowicach i Kozłowej Górze mają sporą rezerwę.

Według synoptyków w piątek w woj. śląskim można się jeszcze spodziewać opadów deszczu, choć już nie tak intensywnych jak wcześniej. W południe w Katowicach nie padało.

Pogotowie przeciwpowodziowe w woj. śląskim! (AKTUALIZACJA)

- Sytuacja w regionie jest pod kontrolą. Służby są postawione w stan gotowości i na bieżąco monitorują poziom wód. Nic nie wskazuje na to, żeby miała powtórzyć się dramatyczna sytuacja powodziowa z 2010 r. – powiedział w piątek marszałek woj. śląskiego Wojciech Saługa, dodając, że mimo intensywnych opadów deszczu w ostatnich dniach w zbiornikach w Goczałkowicach i Kozłowej Górze są "spore rezerwy pozwalające na przyjęcie nadmiaru wody".

Jak podały służby prasowe urzędu marszałkowskiego, w piątek rano w zbiorniku w Goczałkowicach (pow. pszczyński) znajdowało się 109 mln m sześć. wody, a rezerwa wynosiła 51 mln. Dopływało 160 m na sekundę, a wypływało 50 m sześć. na sek. Poziom wody wzrósł o 63 cm, jednak nadal do stanu alarmowego pozostaje ok. 25 cm.

W dodatku – poinformowano – ilość wpływającej z Wisły wody jest czterokrotnie mniejsza niż podczas powodzi w 2010 r., "a to pozwala na spokojne planowanie rozprowadzania nadmiaru wody do rzek poniżej goczałkowickiego zbiornika".

Bezpieczna - jak podano - sytuacja jest także w zbiorniku w Kozłowej Górze mogącym pomieścić 13 mln m sześć. wody. Tam rezerwa wynosi blisko 8 mln m sześć. i zdaniem ekspertów jest wystarczająca.

Jak zapewniono, sytuacja powodziowa w regionie nadal będzie na bieżąco monitorowana.

Z kolei dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego przekazał PAP w piątek w południe, że poziom wód w rzekach regionu stabilizuje się; tendencja w większości jest stabilizująca lub opadająca. Liczba przekroczenia stanów alarmowych z siedmiu rano spadła teraz do czterech. Są to: Wisła w Goczałkowicach, Brynica w pow. tarnogórskim, Pszczynka na stacji Mizerów-Borki oraz Iłownica w Czechowicach-Dziedzicach.

Stany ostrzegawcze odnotowano obecnie w 20 miejscach w powiatach: bielskim, bieruńsko-lędzińskim, będzińskim, cieszyńskim, pszczyńskim, raciborskim, żywieckim oraz w mieście Bielsko-Biała.

Podtopienia na Śląsku Cieszyńskim:

 Skutkami ulew najbardziej dotknięta została południowa część woj. śląskiego. Tam też odnotowano najwięcej interwencji strażaków. Do piątku rana interweniowali oni łącznie 143 razy, w tym 42 w Żywcu, 37 w Bielsku i 17 w Cieszynie.

W piątek Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie, że w związku z prognozowaną kolejną strefą opadów deszczu oraz zwiększonym odpływem ze zbiorników w zlewniach m.in. Małej Wisły, Przemszy, Brynicy i Soły, spodziewane są ponowne wzrosty poziomu wody. Ostrzeżenie obowiązuje w sobotę od godz. 1 w nocy do godz. 22. Prawdopodobieństwo jego wystąpienia szacuje się na 80 proc.

Agnieszka Kliks-Pudlik (PAP)

Czytaj więcej

Zmiana kategorii na: Długi weekend