Relacja

Uderzył go taboretem, a potem zadał 40 ciosów nożem

Akt oskarżenia ws. zabójstwa w Rębielicach Królewskich.

Dwaj mężczyźni odpowiedzą wkrótce przed sądem za zabicie Edwarda D. w Rębielicach Królewskich w powiecie kłobuckim. Do zbrodni doszło w lutym br. Jednym z oskarżonych jest syn ofiary, który z pomocą znajomego chciał „dać nauczkę” ojcu za pobicie matki.

Sprawcy zadali D. kilkadziesiąt ciosów nożem, po czym jego ciało wrzucili do studni.

Informację o skierowaniu do sądu aktu oskarżania w tej sprawie przekazał w środę PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek. Przed Sądem Okręgowym w Częstochowie odpowie syn Edwarda, Zbigniew, oraz Dawid N.

Jak przekazał prok. Ozimek, Edward D. mieszkał z żoną Haliną w Rębielicach Królewskich, a dwaj dorośli synowie małżeństwa przed 10 laty przenieśli się do Zabrza. Ojciec rodziny od 20 lat nie pracował, był na utrzymaniu żony. Nadużywał alkoholu i znęcał się nad bliskimi. W 2001 został skazany na 6 lat więzienia za usiłowanie zabójstwa syna Dariusza.

Gdy 1 lutego br. po pijanemu pobił żonę, kobieta wyprowadziła się i zamieszkała u rodziny, zrywając kontakty z mężem. Ustaliła z 41-letnim synem Zbigniewem, że zabierze ją do swojego domu w Zabrzu. Pojechał on po matkę 8 lutego, zabrał swoją partnerkę i jej 19-letniego brata Dawida. Podczas podróży z Zabrza mężczyźni wypili sporo alkoholu. Wcześniej Zbigniew D. poprosił Dawida N., aby pomógł mu „dać nauczkę” ojcu za jego zachowanie wobec matki. Do domu w Rębielicach poszli pieszo z sąsiedniej miejscowości, partnerka D. czekała w samochodzie.

- Po wejściu do domu Zbigniew D. zaatakował Edwarda D., a potem mężczyźni zaczęli szarpać się za ubrania. Wtedy Dawid N. kilkakrotnie uderzył w głowę pokrzywdzonego taboretem lub deską. Następnie Dawid N. zadał Edwardowi D. około 40 ciosów nożem w okolice głowy, szyi i klatki piersiowej. W tym czasie pokrzywdzony był przytrzymywany przez Zbigniewa D. - opisywał prok. Ozimek.

Gdy Edward D. przestał dawać oznaki życia, mężczyźni zawinęli jego ciało w kołdrę, wynieśli na podwórze i wrzucili do studni na głębokość około 10 metrów. W domu podpalili szmaty, aby spowodować pożar i w ten sposób zatrzeć ślady przestępstwa.

Potem Zbigniew wraz z dwójką znajomych pojechał po matkę, wrócili jednak do domu w Rębielicach, bo przed wyjazdem do Zabrza Halina G. chciała jeszcze zabrać lekarstwa. Gdy zauważyli dym wydostający się w budynku, Zbigniew zawiadomił straż pożarną. Strażacy w trakcie akcji gaśniczej odkryli wrzucone do studni zwłoki.

Obaj sprawcy zostali zatrzymani krótko po zbrodni. Przyznali się do winy, ale twierdzili, że nie chcieli zabić Edwarda D., a jedynie go pobić. Zbigniew D. nie był w przeszłości karany. Dawid N. był karany za kradzież z włamaniem oraz rozbój. Zakład karny opuścił kilka dni przed zbrodnią - 31 stycznia.

Przestępstwo zabójstwa jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 8 do 15 lat, karą 25 lat pozbawienia wolności albo karą dożywotniego pozbawiania wolności. (PAP)

autor: Krzysztof Konopka

Czytaj więcej

Zmiana kategorii na: Motoryzacja