Czytasz: Akcja saperska w Mikołowie zakończona [AKTUALIZACJA]

Akcja saperska w Mikołowie zakończona [AKTUALIZACJA]

1081 pocisków i 350 bomb. To, co z początku nazywano “niewybuchami”, okazało się być porzuconym niemieckim arsenałem.

Podczas prac ziemnych w Mikołowie znaleziono skład broni z okresu II wojny światowej. W leju po bombie zakopano ponad tysiąc sztuk amunicji.

Od wtorku saperzy pracowali nad zabezpieczeniem okolicy. Wszyscy mieszkańcy w pobliżu podziemnego arsenału zostali ewakuowani na czas akcji, zapewniono im lokum w jednym z hoteli w Mikołowie. Zapowiadano, że w razie niekontrolowanego wybuchu, strefa odłamkowania osiągałaby blisko pół kilometra. Na całe szczęście akcja saperska przebiegła pomyśle, a mieszkańcy okolicznych domów już wrócili do siebie. Za akcję zabezpieczenia i rozminowania znalezionych pocisków odpowiadał 29 Patrol Saperski z Gliwic.


Skąd arsenał w Mikołowie?

- Ciężko powiedzieć ile tego było dokładnie. Wywieziono 350 dużych bomb i ponad 1000 mniejszych. Do tego dochodzą hełmy, magazynki, łuski, mundury. Patrol saperski przewiózł amunicję na poligon na Podkarpaciu i zdetonowano ją - mówi rzecznik prasowy Mikołowa, Tomasz Rogula.

Z początku podejrzewano, że to niemieccy żołnierze zakopali swój sprzęt wojskowy podczas odwrotu w ucieczce przed Armią Czerwoną. Jednak bardziej prawdopodobna okazuje się hipoteza mówiąca, że to mieszkańcy Mikołowa sami zebrali i zakopali pozostałości po przechodzącym przez ich teren niemieckim wojsku. To nie pierwszy raz, kiedy w mieście odkryto tak pokaźny arsenał broni. Władze miasta obawiają się, że prace gruntowe wzdłuż Wiślanki odkryją kolejne historyczne pamiątki, a sprawą zainteresuje się IPN. To spowodowałoby opóźnienia w remoncie drogi.


Co się stało z niewybuchami ?

Odnaleziona broń to nie tyle co “niewybuchy”, ale kompletny porzucony arsenał niemieckiej broni i umundurowania pochodzący z okresu II wojny światowej. Odnaleziono hełmy, magazynki, karabiny, łuski... Akcją wydobycia i detonacji zajął się Patrol Rozminowania nr 29 z Gliwic. Skorodowany sprzęt wojskowy został zdetonowany w warunkach kontrolowanych na podkarpackim poligonie.

Saperzy przerwali akcję, gdy na terenie podziemnego arsenału odnaleziono kości. Patrol musiał zaczekać na prokuratora, który po przyjeździe na miejsce stwierdził, że są to na pewno kości zwierzęce.

Drogi już przejezdne

Po zakończeniu wydobycia niewypałów DK81 i DK44 są już przejezdne. Poprzedniego dnia akcja saperska spowodowała poważne utrudnienia w ruchu drogowym - popularna Wiślanka na wysokości Mikołowa była praktycznie wyłączona z ruchu drogowego.

ZOBACZ CO SAPERZY ZNALEŹLI W MIKOŁOWIE:

 

wideo: TVN24/x-news