Czytasz: Afera na Wiejskiej. Jest kiełbasa wyborcza i wariograf

Afera na Wiejskiej. Jest kiełbasa wyborcza i wariograf

Prawica, lewica i centrum. Postaci „przypadkowo” podobne do tych z Wiejskiej. Przede wszystkim zaś coś ostatnio niespotykanego - polityka na lekko!

Cofnijmy się o rok. W polityce wiele się dzieje. Pod sądami palą się znicze w proteście dla reformy polskiego sądownictwa, Komisja Europejska uruchamia artykuł 7. wobec Polski, a minister środowiska nadal wycina Puszczę Białowieską. Skutek? - Emocje, które wywołuje polityka są tak ogromne, że na te tematy nie da się nawet w gronie rodzinnym porozmawiać - mówi Łukasz Ciuk, właściciel jednej ze śląskich agencji reklamowych. - A jeszcze dwa, trzy lata temu się dało - zauważa. - Teraz polityka rodzi w ludziach takie zacietrzewienie, że można sobie skoczyć do gardeł - podkreśla Ciuk.

Patent na oswojenie polityki

Okazje się, że podobne zdanie w kwestiach polskiej polityki ma znajomy Ciuka – fizjoterapeuta Wojciech Budziosz. To on wpada na pomysł „oswojenia polityki” przy pomocy...gry planszowej. - Trochę zainspirowało nas „Ucho prezesa”. Postanowiliśmy stworzyć coś równie zabawnego i rozrywkowego – wspomina Ciuk. Dodaje, że wymyślenie scenariusza, postaci, i strategii gry zajęło im kilka miesięcy. Ilustracje do planszówki stworzyła śląska ilustratorka – Nina Skorus. Tak powstała „Afera na Wiejskiej”.

W rozgrywce pomóc może...immunitet

„Afera” przeznaczona jest dla 2-4 graczy w wieku od 12 lat. Są w niej wszystkie strony polskiej polityki. Jest prawica, lewica, centrum. A konkretnie rzecz ujmując; cztery partie polityczne. Ich cel? Jak w życiu – zdobycie jak największego poparcia elektoratu. Gracze korzystają z...kiełbas wyborczych i wsparcia sojuszników. Są też karty afer. - Służą do wytrącania elektoratu przeciwnikom – wyjaśniają twórcy planszówki. Są też karty specjalne. Te chronią nas przed nieprzyjemnymi wydarzeniami. Jest np. karta z wariografem i immunitetem.

 

 

 

materiały prasowe

Testy przeszła pomyślnie, czeka na wydanie

Rozgrywka trwa od 45 minut do 2 godzin. - Grę testowaliśmy wielokrotnie, w kilkudziesięciu zespołach. Wszystko po to, by wyeliminować wszelkie nieścisłości. „Afera” testy przeszła pomyślnie – zapewniają jej autorzy. W tej chwili planszówka czeka na wydanie. - Potrzebujemy na to trzydzieści kilka tysięcy. Zbieramy fundusze na stronie wspieram.to/afera-na-wiejskiej – mówi Łukasz Ciuk i dodaje, że nie martwi się o zbiórkę. - Gra jest tak przyjemna i chyba potrzebna w obecnej sytuacji politycznej, że powinno się udać – zaznacza jej współtwórca.

 

Czytaj więcej