Czytasz: "Za kim jesteś?" - seria pobić w śląskiem!

"Za kim jesteś?" - seria pobić w śląskiem!

Pięciu mężczyzn w nocy wyskoczyło z czarnego samochodu i pobiło 21-latka

Dwóch kiboli Ruchu Chorzów pobiło na przystanku autobusowym 33-latka. Powód? Mężczyzna nie kibicował ich drużynie. Do pobicia doszło w Rudzie Śląskiej Wirku. Sprawcami pobicia okazało się być dwóch mężczyzn w wieku 23 i 24 lat. Jak opisywał poszkodowany, kibole mieli go bić i rozbić mu na głowie butelkę.

Wcześniej zaatakowali 15-latka

Jednego z mężczyzn udało się chwilę później zatrzymać, drugi uciekł, ale policja zatrzymała go w jego mieszkaniu. Mężczyźni byli pijani. Policja podczas przesłuchania sprawdziła ich telefony i odkryła makabryczne nagranie. Okazało się, że tuż przed pobiciem 33-latka, zaczepili oni innego młodego rudzianina, którego groźbą i szarpaniem za włosy zmusili do wykrzykiwania obelg wobec jednej ze śląskich drużyn piłkarskich i jej kibiców. Później policja ustaliła, że kibole pobili 33-latka, bo nie był kibicem żadnego klubu piłkarskiego. Mężczyzna trafił do szpitala.

Grozi im pięć lat

Kibole usłyszeli już zarzuty, pobicia, gróźb karalnych oraz zmuszania do określonego zachowania. Grozi im pięć lat więzienia. Prokurator zdecydował ponadto o oddaniu mężczyzn pod dozór policji i konieczności wpłacenia poręczenia majątkowego. Jak mówi Arkadiusz Ciozak rzeczni prasowy rudzkiej policji, mężczyźni nie byli wcześniej karni, nie mieli też zakazów stadionowych.

W regionie robi się niebezpiecznie

Dziś w nocy w Chorzowie doszło do kolejnego pobicia. Tym razem ofiarą stał się 21-latek. Jak relacjonuje mężczyzna, kiedy spacerował z psem, nagle zatrzymał się czarny SUV marki BMW na katowickich tablicach rejestracyjnych. Z samochodu miało wybiec pięciu mężczyzn i brutalnie go pobić.

Mężczyzna trafił do szpitala, o całym zajściu policję powiadomili rodzice 21-latka. Sebastian Imiołczyk rzecznik chorzowskiej policji mówi, że śledczy cały czas ustalają, co dokładnie się stało. Wiadomo jednak, że do pobicia nie doszło na tle rabunkowym. Jak się też okazuje, 21-latek nie doznał tak poważnych obrażeń, jak wstępnie przypuszczano.

Czy to kolejne porachunki pseudokibiców? Policja na tym etapie nie wyklucza żadnej wersji.

Czytaj więcej