Komentarz

Wolą Warszawę od Katowic

Od kilku dni wiemy, że siedziba unijnych instytucji, które opuszczą Londyn, może będzie w Warszawie, ale na pewno nie w stolicy naszego województwa. Decyzję Komisji Europejskiej poznamy 30 września.

Polska złożyła ofertę dotyczącą przeniesienia do Warszawy siedzib Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego oraz Europejskiej Agencji Leków, dwóch unijnych agencji, które będą musiały opuścić Londyn po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej – poinformował Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Taka decyzja oznacza porażkę Katowic, które starały się o ściągnięcie w 2019 roku unijnych agencji na Śląsk.

- Za Warszawę oczywiście trzymamy kciuki. Byłoby dobrze, gdyby takie agencje trafiły do Polski, ale nie uważamy, żeby dla Katowic był to czas stracony. Wychodzimy z założenia, że warto było się starać. Jest wiele przykładów, że warto, np. Miasto Kreatywne UNESCO, Szczyt Klimatyczny… jeżeli się staramy o duże rzeczy, czasem przynosi to efekty - mówi w rozmowie z Silesion.pl Maciej Stachura, naczelnik Wydziału Komunikacji Społecznej Urząd Miasta Katowice.

Rada UE otrzymała od państw Unii 27 propozycji dotyczących 23 miast, które chciałyby, żeby agencje po Brexicie przeniosły się właśnie do nich. 19 ofert dotyczy Europejskiej Agencji ds. Leków (EMA), a osiem - Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego (EUNB). Warszawa jest zainteresowana przyjęciem obu agencji.

Dla Katowic to proces definitywnie zakończony

- Klamka już zapadła. My wysłaliśmy w połowie lipca naszą aplikację, pokazaliśmy MSZ, jakie w Katowicach mamy atuty. Docenili je organizatorzy Szczytu Klimatycznego czy Międzynarodowej Konferencji Antydopingowej, które pozyskaliśmy, ale widocznie w staraniach o agencje unijne ważne były inne kluczowe czynniki - dodaje Stachura. 

Inicjatywa ściągnięcia do Katowic unijnych instytucji wyszła od posła Jerzego Polaczka, gdy tylko dowiedział się, że Wielka Brytania zamierza opuścić Unię, wiedział, że te agencje muszą się gdzieś przenieść.

- Razem z prezydentem Katowic Marcinem Krupą podjęli wspólne starania. Poseł wystosował dwie interpelacje do premier Beaty Szydło, my wysłaliśmy list do pani premier i przedstawiliśmy naszą kandydaturę - tłumaczy Maciej Stachura. 

 Teraz oceną kandydatur zajmie się KE, która przedstawi ją 30 września. Do oceny zgłoszeń państwa członkowskie ustaliły sześć kryteriów. Są to: infrastruktura biurowa, dostępność lokalizacji, szkoły dla dzieci pracowników, dostęp do rynku pracy i opieki zdrowotnej dla rodzin pracowników, zapewnienie ciągłości działania oraz równomierne rozmieszczenie ogółu agencji w całej UE.

 Ocenę KE na październikowym spotkaniu przedyskutują unijni ministrowie ds. europejskich. Ostateczną decyzję w sprawie przeniesienia agencji podejmą oni w listopadzie w głosowaniu.

Zmiana lokalizacji agencji jest bezpośrednią konsekwencją decyzji Wielkiej Brytanii o wystąpieniu z UE z czerwca 2016 roku. Ta kwestia nie jest objęta negocjacjami w sprawie Brexitu, lecz jest uzgadniana wyłącznie przez pozostałe 27 państw członkowskich UE.

Napisz do autora a.wietrzyk@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Turystyka