News

Uniwersytet Śląski w obronie Puszczy Białowieskiej

02:58

Ekolodzy ze Śląska bronią Puszczy Białowieskiej

Plany wycinki Puszczy Białowieskiej mogą pozbawić ją statusu obiektu światowego dziedzictwa UNESCO - alarmują ekolodzy. Ich zdaniem, to efekt działań Ministerstwa Środowiska.

 - Nas, naukowców, nikt nie słucha, choć od samego początku przekonujemy, podając racjonalne, oparte na faktach argumenty - przekonuje prof. Piotr Skubała z Katedry Ekologii Uniwersytetu Śląskiego. Wtóruje mu dr hab. Anna Orczewska. 

To właśnie ekolodzy z Uniwersytetu Śląskiego zainicjowali akcję protestacyjno-edukacyjną w sprawie Puszczy Białowieskiej na wydziałach biologii uniwersytetów.

- Temu tematowi poświęciliśmy uchwałę Rady Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska UŚ, film edukacyjny, a ostatnio wykłady inaugurujące rok akademicki nie tylko na naszym wydziale - dodaje dr Orczewska. 

Puszcza Białowieska, to unikatowy kompleks leśny położony na terenie Polski i Białorusi.

Zdaniem ministra środowiska, od pewnego czasu zachodzi tam bardzo niepokojące zjawisko – zanikanie siedlisk przyrodniczych i zamieranie drzewostanów. Lasy Państwowe argumentują, że zwiększenie cięć w puszczy, o które toczy się spór z ekologami, jest konieczne z uwagi na gradację kornika drukarza na tym obszarze. Ekolodzy, nie tylko z Uniwersytetu Śląskiego, ale większości uczelni z kraju i zagranicy, m.in. z Harvardu, twierdzą, że wręcz przeciwnie, że może to przyczynić się do pogorszenia stanu siedlisk przyrodniczych oraz wpłynąć negatywnie na gatunki.

Puszcza Białowieska nie jest prywatną sprawą tego czy tamtego narodu, to unikatowe dziedzictwo całej ludzkości, które jest zagrożone - przekonuje dr Orczewska.


Zgodnie z sugestią UNESCO, resort środowiska powinien niezwłocznie przeprowadzić dokładną analizę wpływu zwiększonego pozyskania drewna z naciskiem na te cechy, dzięki którym puszcza znalazła się przed dwoma laty na liście UNESCO i opracować raport do końca roku tak, by w terminie do 1 lutego 2017 r. trafił do Komitetu.

 Dr Orczewska doskonale zna Puszczę Białowieską. - Fascynuje mnie jako biologa, spędzam tam wiele czasu - dodaje.

Jest współautorem artykułu „ Spór o przyszłość Puszczy Białowieskiej: mity i fakty”, w którym grupa naukowców obala teorie ministra Szyszko. 

Spór toczy się m.in. o to, jak rozumie się słowo las.

Dla zwolenników użytkowania puszczy, to obiekt działalności gospodarczej, ochrona tak rozumianego lasu, polega na zapobieganiu zjawiskom, które mogą uszczuplić plony.

- Dla nas, ekologów, las to  dynamiczny twór przyrody, w którym wszystkie organizmy są równocenne, nie ma gatunków mniej lub bardziej wartościowych - tłumaczy dr Orczewska

Podaje fakty.
Puszcza Białowieska zawiera najlepiej zachowane fragmenty nizinnych lasów liściastych i mieszanych na Niżu Europejskim, jakie kiedyś pokrywały nasz kontynent od Atlantyku do Uralu.
Olbrzymia liczba wstępujących tu gatunków żywych czyni z puszczy centrum różnorodności w skali europejskiej.

1070 gatunków roślin naczyniowych, ok. 260 gatunków mszaków i 4 tys. grzybów. Do tego ponad 10 tys. gatunków owadów, 180 gatunków ptaków gniazdujących , 58 gatunków ssaków, w tym największy ssak lądowy - żubr.

Puszcza przyciąga tysiące turystów z całego świata. Co stałoby się, gdyby Ministerstwo Środowiska zrealizowalo swoje pomysły?

Powierzchnia najcenniejszch starodrzewów, ponadstuletnich zmniejszyłaby się aż o 20 proc. - dodaje dr Orczewska, a prof. Skubała obala kolejny mit.

Minister przedstawia taką tezę: gdy uschną świerki, w puszczy w krótkim czasie pojawią się ogromne otwarte przestrzenie, pokryte trawami, malinami, paprociami. Z czasem pojawią się pionierskie gatunki drzew, takie jak wierzba, brzoza, osika.

- Wbrew temu, co twierdzi minister Szyszko, nie pojawią się ogromne otwarte przestrzenie, gdyż zamieranie świerka obejmuje nie więcej niż 2-3 proc. obszaru puszczy, do tego najnowsze badania wykazują, że w lukach po zamarłych świerkach pojawiają się ogromne ilości młodych świerków - tłumaczy prof. Skubała.


Co więcej, jak twierdzą naukowcy, dopóki nie zmieni się klimat, świerki będą występować w puszczy, tak jak przez tysiąclecia. Obecna gradacja spodowołała śmierć 10 proc. świerków, nawet gbyby zgineło do jej końca drugie tyle, i tak 80 proc. świerków przetrwa. 

- Mówienie o tym, że świerk z puszczy zniknie, jak nie będzie się wycinać drzew zasiedlonych kornikiem, jest nieprawdą - dodaje dr Orczewska.
 

 

 

 

 Zdjęcia pochodzą z archiwum dr Anny Orczewskiej. 

Napisz do autora m.zawala@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Lifestyle