Czytasz: 8-letnia dziewczynka zgwałcona. Będą zarzuty?

8-letnia dziewczynka zgwałcona. Będą zarzuty?

Wstrząsająca sprawa gwałtu z 2016 roku. Konkubent się nie przyznaje, prokuratura twierdzi, że ma mocne dowody.

Czy to już finał sprawy 8-latki z Katowic? Dziewczynka miała zostać zgwałcona w maju 2016 roku. Miał ją skrzywdzić konkubent jej matki. Ten jednak nie przyznaje się. Matka dziecka miała z kolei być świadkiem gwałtu, do czego się przyznała podczas przesłuchania. O sprawie pierwsza pisała Gazeta Wyborcza.

Dziecko mieszkało i nadal mieszka u siostry matki. Mimo że mama dziewczynki nadużywała alkoholu, 8-latka chciała utrzymywać z nią kontakt. Do gwałtu miało dojść podczas wizyty 8-latki w domu rodzinnym.  Wszystko wyszło na jaw, gdy dziecko opowiedziało o zdarzeniu ciotce, po wielu miesiącach milczenia. Dziewczynka została przebadana przez lekarzy, którzy potwierdzili, że doszło do gwałtu. Śledztwo wszczęła prokuratura, a 8-latkę przesłuchał sąd. Wykluczono skłonność konfabulacji.

Podejrzewany 33-latek został zatrzymany w czwartek. Nie przyznaje się do winy. W rozmowie z TVN 24 mówi: "Ja tego nie zrobiłem. Matka dziewczynki próbuje mnie wrobić."

17 marca katowicka prokuratura ma zamiar postawić 63-latkowi i 33-latce zarzuty. Bogusława Szczepanek-Siejka, prokurator rejonowy z Katowic, w rozmowie z TVN24 przyznaje, że dowody są mocne i jest pewność, że matka i jej konkubent są winni.

Czytaj więcej