News, Polityka

6 procent na zdrowie

Radziwiłł: 6 proc. PKB na zdrowie to odwieczny postulat środowisk medycznych.

6 proc. PKB na zdrowie to odwieczny postulat wszystkich środowisk medycznych; to było takie marzenie, o którym często wielu sądziło, że jest nie do zrealizowania - powiedział we wtorek minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

We wtorek rząd przyjął projekt autorstwa Ministerstwa Zdrowia stopniowo zwiększający nakłady na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB w 2025 r.

W 2018 r. na ochronę zdrowia ma być przeznaczone 4,67 proc. PKB; a rok później 4,86 proc. Nakłady na ten cel będą wzrastać także w kolejnych latach: w 2020 r. - 5,03 proc, w 2021 r. - 5,22 proc., w 2022 r. 5,41 proc., w 2023 r. - 5,6 proc., a w 2024 - 5,8 proc. Docelowy poziom finansowania, czyli 6 proc. PKB, miałby zostać osiągnięty w 2025 r.

"Te 6 proc. PKB na zdrowie to, można by powiedzieć, jest odwieczny postulat wszystkich środowisk medycznych i pacjenckich. To było takie marzenie, o którym często wielu sądziło, że jest nie do zrealizowania" - podkreślił w rozmowie z radiową Trójką Radziwiłł.

"Jestem skłonny podzielić się tym sukcesem, bo to jest sukces, ze wszystkimi ludźmi dobrej woli, którzy chcą więcej nakładów na służbę zdrowia w Polsce. W tym sensie uważam, że warto to dostrzec, że te środowiska wreszcie dotykają już na wyciągnięcie ręki tego, o czym mówiliśmy wszyscy przez ten długi czas" - dodał.

Zapytany, czy rozmawiał z wicepremierem Mateuszem Morawieckim o ewentualnym przyśpieszeniu zwiększenia nakładów na służbę zdrowia, minister odpowiedział: "Rozmawialiśmy o tym. Analizy wykazują, że to dzisiaj po prostu nie jest możliwe".

Jednocześnie zaznaczył, że to, co gwarantuje ustawa, "to są minima, poniżej których te nakłady nie mogą spaść, co nie znaczy, że nie mogą być większe".

"Ten rok jest przykładem, że niezaplanowane na początku środki zostały wydane. W tej chwili je wydajemy. To są środki, które pojawiły się jako pewna nadwyżka w budżecie i wydajemy je np. na wyposażenie gabinetów profilaktyki w szkołach, na zakup dentobusów, a także na potężną liczbę różnego rodzaju urządzeń i wyposażenia do kilkudziesięciu czy więcej szpitali w całej Polsce" - podkreślił Radziwiłł.

Odnosząc się do protestu głodowego lekarzy, który trwa w Warszawie, Szczecinie, Lesznie, Łodzi, Gdańsku, Krakowie, Wrocławiu i Płocku, Radziwiłł powiedział, że jest zdumiony "rozlewaniem, a szczególnie zaostrzaniem (protestu) czy jakimiś zapowiedziami, np. odejścia od pacjentów". Podkreślił, że zupełnie tego nie akceptuje.

"Uważam, że zapowiedzi +dnia bez lekarza+, o jakich słyszę, mam nadzieję, że to się nie zdarzy, bo to jest po prostu zapowiedź złamania prawa, złamania etyki lekarskiej i coś, co jest naprawdę niezrozumiałe, w sytuacji, kiedy wkroczyliśmy na ścieżkę podnoszenia nakładów na ochronę zdrowia" - zaznaczył i dodał, że "ma nadzieję, że to się nie zdarzy".

"Czytałem stanowisko prezydium Okręgowej Rady Lekarskiej w Krakowie, w którym bardzo wyraźnie można przeczytać, że ORL w Krakowie, organ Izby Lekarskiej w Krakowie, nie akceptuje tej formy protestu. I bardzo dziękuję za to stanowisko, bo ja też go nie akceptuję" - podkreślił Radziwiłł. Dodał, że "niedopuszczalna" byłaby sytuacja, w której pacjenci staliby się w tym sporze "przedmiotem, którym igrają lekarze".

Minister odniósł się także do zaproponowanego we wtorek przez polityków PO ponadpartyjnego "Paktu dla zdrowia", którego celem byłoby zwiększenie nakładów na służbę zdrowia do 6 proc. PKB w ciągu czterech najbliższych lat. Zaprosili premier Beatę Szydło oraz szefów klubów parlamentarnych do debaty nad "Paktem".

Zdaniem Radziwiłła, warto rozmawiać ze wszystkimi "o dobru nas wszystkich", jednak - jego zdaniem - w propozycji PO "jest strasznie dużo hipokryzji". "Przez wszystkie lata rządów PO-PSL nie było takiego wzrostu nakładów na ochronę zdrowia, który zależałby od decyzji polityków. On był proporcjonalny do wzrostu wynagrodzeń i tylko tyle (...). Dzisiaj, kiedy oni mówią, że w ciągu czterech lat chcą znaleźć nie wiadomo skąd, nie wiadomo gdzie jakieś dziesiątki miliardów złotych, muszę powiedzieć, że nie brzmi to zbyt szczerze" - ocenił. (PAP)

Czytaj więcej

Zmiana kategorii na: Video