Czytasz: 40 tys. lampek oświetla posesję w Krapkowicach [ZDJĘCIA]

40 tys. lampek oświetla posesję w Krapkowicach [ZDJĘCIA]

Henryk Jaschik swój dom i posesję "oświetla" już od 16 lat.

- Zaczęło się jak to u każdego. Miałem jakiś jeden, drugi wąż świetlny, spodobało mi się i co roku zacząłem dokupywać kolejne świecące elementy - opowiada Henryk Jaschik z Krapkowic.

Poza światełkami, pan Henryk sam tworzy drewniane figurki i ozdoby. - Niektóre kupuję surowe i sam ozdabiam, inne sam wycinam i tworzę. Do niektórych dokładam silniczki i dzięki temu powstają ruchome scenki jak np. wyciąg narciarski - dodaje Jaschik.

Wśród ozdób jest też wierna makieta kościółka z pobliskiego Otmętu.

Zobacz zdjęcia:

Całe oświetlenie zużywa sporo energii elektrycznej, ale - jak mówi twórca iluminacji - zachwyt dzieci i ich rodziców, którzy przychodzą oglądać iluminację, jest tego wart.

Świąteczna iluminacja z Krapkowic znana jest nie tylko na Opolszczyźnie czy Śląsku - jego posesję odwiedzali nawet obcokrajowcy.

- Byli u mnie nawet Chińczycy, byli turyści z Włoch, Grecji, nawet z Ameryki. To cieszy, że ludzie doceniają moją pracę - dodaje.