Czytasz: 100 minut prezydenta ponad podziałami

100 minut prezydenta ponad podziałami

Hurra! Hurra! Andrzej Duda!

Wiele było okrzyków zachwytu pod adresem prezydenta Andrzeja Dudy w Piekarach Śląskich i przyznać trzeba, że ta część wizyty została doskonale zorganizowana. Od ok. 8 minuty swojego przemówienia w Parku Wolności był prezydentem wszystkich Polaków. Był nim przez blisko 100 minut.

Odliczamy:
ok. 01:39:00

Pan prezydent przylatuje na Śląsk, dojeżdża do Piekar i pierwsze kroki kieruje pod Kopiec Wyzwolenia. Po drodze powitanie chlebem i solą przez ubrane w regionalne stroje dzieci oraz wojewodę i prezydenta miasta. Ci drudzy już w strojach oficjalnych. Krótka wymiana uprzejmości i złożenie kwiatów w bardzo symbolicznym miejscu z perspektywy polskości Śląska. Wieniec. Żołnierze. Pan prezydent podchodzi, przyklęka, poprawia wstęgę i… modli się. To nie było byle jakie złożenie kwiatów.

Nie padają żadne słowa. Te mają paść dopiero w Parku Wyzwolenia. Ale wymiar tego symbolu, jest nie do przecenienia. Oto polski prezydent przyjeżdża i zaczyna od pełnego pokory oddania szacunku powstańcom śląskim. No tak. Wojskom Sobieskiego szykującym pogrom Imperium Osmańskiemu też, ale tego akcentu pan prezydent nie rozwijał.

ok. 01:24:00

Przed kopcem nie zaplanowano żadnych przemówień, ale prezydent rozmawiał. Z uczniami piekarskiego katolika. Uczniowie nie pytali o Trybunał Konstytucyjny, nominacje sędziowskie. Bo i po co? Ich to nie interesuje. Chcieli wiedzieć jaki jest ulubiony sport i szkolny przedmiot z czasów młodości prezydenta. Wszyscy byli zachwyceni, a chętnych do zostania prezydentem w przyszłości zgłosiło się ośmiu uczniów.

ok. 01:11:00

Później prywatna wizyta w Bazylice Najświętszej Maryi Panny i mniej prywatne spotkanie z przedstawicielami Urzędu Miasta.

ok. 00:08:00

W Parku Wyzwolenia prezydent ubiera w słowa wszystkie dotychczasowe symbole. I robi to w sposób niemal doskonały. To nie czytający z kartki oficjel, ale prezydent, który z przejęciem mówi o polskości Śląska.

Przywołuje daty, schlebia mieszkańcom Piekar. Mówi o magii promieniującej na Śląsk i całą Polskę. Ten fragment o magii to akurat księży pobliskiej Bazyliki pewnie zbytnio nie ucieszył. Jednak podsumowanie tej części wystąpienia ma wydźwięk niemagiczny, a w pełni duchowy.

Piekary są symbolem jedności Śląska i Polski. Państwo jesteście niezwykle ważnym elementem tego, co nazywamy polską kulturą. To tutaj przychodzą ludzie pracy ze śląska Górnego, Dolnego, całej Polski.

ok. 00:06:20

Wśród obecnych nie było szczęśliwszej osoby niż Barbara Dziuk. Fakt, pani poseł zazwyczaj jest uśmiechnięta. Jednak po jej słowach w polskim Sejmie o braku uzasadnienia dla uznania śląskiej mniejszości etnicznej, roznosiła się wokół niej aura śląskiej zdrady. A oto sam prezydent Polski niemal według tej samej argumentacji mówi „Ślązacy jesteście nierozerwalną częścią Polski”.

ok 00:02:11

Swoją drogą, gdyby prezydent Polski przyjechał i powiedział coś, co chętnie usłyszeliby członkowie Ruchu Autonomii Śląska, to reakcje nie byłyby tak entuzjastyczne. Wyobrażacie sobie przyjazd któregokolwiek prezydenta Polski, który mówi: „Nie jesteście Polakami, a jedynie śląską mniejszością etniczną. Dziękuję Wam jednak za wasze oddanie”?

Więc nie. Tak nie było i raczej nie będzie

Hurra! Hurra! Andrzej Duda!

00:00:31

Ale na to wszystko nakłada się też ta wielka polityka. Polityka państwowa, której pragnąłem i bardzo się cieszę, że jest realizowana w takim właśnie duchu.

00:00:01

Później pan prezydent wszystkich Polaków mocniej uderzył w akcenty polityczne. Mówił wprawdzie, że ta wielka polityka jest oparta na miłości i skupiona na rodzinie, ale na tym nie poprzestał. Przedstawił pakiet ustaw społecznych Prawa i Sprawiedliwości. Dziękował za skuteczne wypłacanie środków z programu 500+. Podkreślił, że popiera te rozwiązania od etapu bycia posłem PiS i teraz kiedy jako prezydent mógł je podpisać. Krytykował poprzednie rządy za podniesienie wieku emerytalnego, chwalił rozwiązania gospodarcze aktualnego rządu.

Andrzej Duda!

Czytaj więcej